CODZIENNIK, NIECODZIENNIK, PRACA/ROZWÓJ OSOBISTY

Zmiana.

„Będą dni, kiedy będziesz myśleć, że do tamtego brzegu jest o wiele za daleko. Ale będą też i takie, kiedy powiesz do siebie: „Co tam za daleko, przepłynę wpław”. Będą dni, kiedy czarne chmury zawisną nad Twoją głową. Ale będą też dni, kiedy pomyślisz: „Co z tego, że chmury… Z tych chmur nie będzie deszczu”. Będą dni, kiedy będzie Ci się wydawać, że ktoś podciął Ci skrzydła. Ale będą też takie, kiedy rozłożysz swoje skrzydła i uniesiesz się nad ziemią. Bo życie jest po to, by zdobywać szczyty.” – Gabriela Gargaś

Czasami w życiu przychodzą takie chwile, kiedy odkrywamy, albo też w końcu zbieramy się na odwagę i dochodzi do nas, że przestajemy się czuć dobrze i komfortowo w otaczającej rzeczywistości, którą zbudowaliśmy… Niby wszystko gra, nic się właściwie nie zmieniło, żyjesz dalej swoim mniej lub bardziej poukładanym życiem,  ale czegoś Ci brakuje… Patrzysz na siebie z miejsca widza teatralnego i myślisz np: ” Chyba już nie czuję się fajnie w tej fryzurze, z tą pracą, z tymi ludźmi, w tym mieście, czy z tą sytuacją…”

Znasz to uczucie? Kiedy tak miałaś? A może właśnie jesteś na tym etapie…? Jeżeli tak, oznacza to tylko jedno – nadchodzi ZMIANA! Nieunikniona, niekiedy ryzykowna, innym razem niczym bezpieczna przystań wydaje się być wybawieniem… Dotyka wszystkich nas, nie jeden raz w życiu… Why?

Ponieważ wszystko ulega ciągłej zmianie… I choć kiedyś Ci się wydawało, że nigdy nie zamieszkasz w wielkim mieście albo nie będziesz miała różowych włosów, nadchodzi taki moment i dzieje się samo, to co nigdy miało się nie wydarzyć…:) Zmieniamy się my, ludzie wokół nas, zmieniają się warunki. Coś co kiedyś było idealne bądź w sam raz, dzisiaj umiera, okazuje się „za ciasne”, z czegoś wyrośliśmy, coś zrozumieliśmy, do czegoś w końcu dojrzeliśmy… To trochę tak jak z decyzją o dzieciach, co nie?!;) Pożegnaliśmy się z jakimiś emocjami, unicestwiliśmy jakieś lęki, coś przeanalizowaliśmy wzdłuż  i w szerz, mamy nowe wizje… Bądź po prostu najzwyczajniej w świecie przebudowaliśmy konkretnie nasz system wartości lub zmieniła się nasz życiowa motywacja!

Zmiana. Niekiedy dorastamy do niej latami.

Czy musi wnieść tylko coś dobrego? Nie. Czy warto zaryzykować zatem? Tak! Choćby po to by mieć wewnętrzne poczucie tego, że jest się KOWALEM WŁASNEGO LOSU! <3

p.s. o zmianach wkrótce mam nadzieję więcej! Girls trzymajcie mocno kciuki za mój dzisiejszy zapał, co by jutro nie okazał się słomiany!;) Prześlijcie duuuużo pozytywnej energii!!!

Kiss:*

Aga!