CODZIENNIK, OLIWIER & SPÓŁKA

Woreczki sensoryczne. Nasze sposoby na zabawę!:)

W związku z tym, że jesień zawitała już pełną parą, ku naszej wspólnej radości wróciliśmy z Olim do ostrych ćwiczeń w domu!:) Dzisiaj będzie rzecz o pewnych kultowych woreczkach. Chyba nie ma osoby, która by nie pamiętała ich z przedszkola czy zajęć wychowania fizycznego – woreczki sensoryczne. Takie małe, kolorowe „coś”, wypełnione drobinkami o różnej strukturze. A ileż miały zastosowań i ciekawych zabaw z ich udziałem… 🙂

Dla tych co niekoniecznie wiedzą o co kaman, krótka informacja na ich temat. Otóż woreczki sensoryczne wspierają rozwój integracji sensorycznej, który w skrócie polega na organizacji wrażeń zmysłowych napływających przez receptory w mózgu. Kiedy to mózg otrzymuje info z różnych źródeł typu:słuch, dotyk, wzrok czy równowaga, musi dokonać rozpoznania i interpretacji, po czym tworzy reakcję odpowiednią do zaistniałej sytuacji. Integrację sensoryczną dziecka możemy wspierać na wiele sposobów, niektóre znajdziecie np. tu —–> DOMOWA SENSORYKA    . To jedna z możliwości, dzięki której ułatwiamy maluchowi lepsze zrozumienie otaczającego świata, jak i bezpieczniejsze i prostsze w nim funkcjonowanie.  Poza tym wyzwolona kreatywność odgrywa tu chyba najważniejszą rolę!;)

Dużą zaletą jest fakt, że woreczki sensoryczne możemy uszyć sami, niewielkim nakładem finansowym i czasowym. Ja nasze uszyłam z pieluch, wypełniając je m.in. grochem, kaszą, ryżem, mąką, makaronem, kamyczkami+ czy pestkami dyni. W dodatku zajęło mi to tylko godzinę, podczas drzemki Kubusia, kiedy to Oli był w przedszkolu. Fajnie byłoby, gdyby materiał, którym wypełniacie środek woreczków był różnej wielkości, grubości i ciężkości. Ponadto kolorowa tkanina, z której uszyjecie woreczki sensoryczne dodatkowo pobudzi zmysł wzroku. Pamiętajcie, że zdolności się tutaj nie liczą, a radości jest co nie miara!;D Super jest również to, że zabawy z woreczkami nie mają ograniczeń wiekowych! W zależności od wymyślonej czynności, może się nimi bawić roczniak jak i sześciolatek!

Ale koniec tej suchej teorii! Nasze propozycje na zabawy z udziałem woreczków sensorycznych:

NOSZENIE WORECZKA NA GŁOWIE

Coś dla małych modelek i nie tylko!;) Chodzenie z woreczkiem na głowie po określonej trasie, a może lepiej  po torze przeszkód? Kolejnym poziomem trudności może być dodatkowo podnoszenie innych woreczków i wrzucanie ich do pudełka czy kosza.  Świetna zabawa i ćwiczenie w jednym!;)

WORECZKOWY MASAŻ

Woreczki sensoryczne układamy na podłodze tworząc długiego węża. Zachęcamy dziecko do spaceru po woreczkach, najlepiej gołymi stopami, wtedy doznania są największe. Jest to świetna zabawa rozwijająca wrażliwość na dotyk i umiejętność utrzymania równowagi.

PODNOSZENIE WORECZKA PALCAMI U STÓP

Takie niby proste, a jednak…;) Poza tym jest to świetne ćwiczenie dla stóp, o czym wiedzą ci, którzy z powodu płaskostopia chodzili na zajęcia z gimnastyki korekcyjnej.

SLALOM

Z woreczków układamy trasę, którą musi pokonać dziecko. Oprócz dawki ruchu, mnóstwo śmiechu w jednym pakiecie. Jeżeli zwykły slalom szybko się znudzi, możemy podnieść nieco poprzeczkę i zaproponować bieganie slalomem np. z woreczkami pod pachami!;) Satysfakcja gwarantowana!:D

ZGADUJ ZGADULA

Woreczki wysypujemy przed dzieckiem, zachęcamy do dotykania woreczka i próby odgadnięcia co znajduje się w środku, choć to chyba wersja dla starszych dzieci. Jeżeli mamy po dwa woreczki z takim samym wypełnieniem staramy się odszukać pary.

RZUT DO CELU

Wyznaczamy cel do którego rzucamy nasze woreczki, może to być pudełko lub zaznaczona linia. Przy dwójce dzieci (lub więcej) może wyjść z tego całkiem fajna konkurencja!;)

NAUKA MIAR I WAG

Które ziarenka są większe? Który woreczek jest cięższy?  Taka zabawa doskonale wprowadza dziecko w świat miar i wag.

KRĘGLE

 Świetnie rozwijają koordynację wzrokowo-ruchową i ćwiczą koncentrację uwagi. Jako kręgli możecie użyć  plastikowych butelek po napojach czy kubeczków po jogurtach. Ustalcie linię zza której rzucacie. Rzut woreczkiem i gotowe!;D

ŻONGLOWANIE

Ponoć managerowie wielkich korporacji uczą się na szkoleniach żonglowania, ponieważ genialnie ćwiczy to zmysł koncentracji. My także możemy skutecznie ćwiczyć zmysł koncentracji naszego dziecka, włączając do zabawy przerzucanie woreczka z ręki do ręki. Dla maluchów już samo to jest sporym wyzwaniem. Starsi mogą próbować np.klasnąć przed złapaniem.

Uffff!!!;D Chyba wyczerpałam do maksimum swoją kreatywność w tym temacie!;) Macie jakieś swoje zabawy, które nie padły tu jako przykład? Jeśli tak, to dajcie znać koniecznie!:D To co, szyjecie woreczki w weekend i przyłączacie się do zabawy?;D

p.s. Niestety nie udało mi się zrobić fajnych zdjęć…