Dzieci, GLAMAMMA, Lifestyle

Wiosna. Żeby mi się tak chciało jak mi się nie chce!

Wiosna to taki okres gdzie wszystko budzi się do życia! Uwielbiam tę porę roku, wszystko jakby takie nowe… Nowe pomysły, nowe cele, nowe drzewa, kwiaty, motylki, tylko aktywność jakby stara… ;p Tez tak macie? Ja z początkiem wiosny nie nadążam! Serio – jestem jak stary żółw… Zauważyłam, że moim dzieciom też się to udziela. Człowiek dziwnie reaguje na tę zmianę zimno – ciepło, zwaną przesileniem. Jednak mam już na to sposób! 😉 Żadna ze mnie ciotka dobra rada, ale może coś tu wyłapiecie dla siebie.

 

 

 

To skąd wyssać odrobinę energii??? 😉

 

 

 

ŚWIEŻE WARZYWA I OWOCE + SOKI

 

Długo przechowywane owoce i warzywa, które spożywamy zimą mają zazwyczaj w sobie mniej witamin i całego dobra jakie nam oferują, a zbyt duża ilość „złych” węglowodanów jakie spożywamy zimą, powoduje, że czujemy się ociężali i nic się nam nie chce! Wiosna to doskonały okres na to by wykorzystać dobra natura i sięgać po świeże warzywka i owoce! Bo to co naturalne dodaje skrzydeł jak nic innego! Tak więc w ruch idą wszelkie rzodkiewki, szczypiorki i inne. 🙂 Do tego świeże soczki i nie trzeba kawy! 😉

 

Ja ostatnio jestem w 80% warzywno – owocowa i dobrze mi z tym jak nigdy! To samo testuję na dzieciach. 🙂

 

 

 

 

WODA!!!

 

Zwracacie uwagę na to ile wody pijecie w ciągu dnia? Mocno uogólnionym standardem dla osoby dorosłej jest wypijanie 2,5 litra niesłodzonych płynów. Mieścicie się w normie? Jeśli nie to koniecznie to zmieńcie, a pierwsze efekty zobaczycie niemal od razu!

 

Kiedyś piłam kawę „hektolitrami”. W ciąży chciałam to zmienić, ale był ciężko bo wciąż „chodziłam jak potłuczona”. Borykając się z cukrzycą ciążową byłam skazana na ciągłe wizyty u diabetologa. Pani doktor uświadomiła mi, że moja senność wynika z tego, iż mój organizm nie jest odpowiednio nawodniony i zaleciła bym piła więcej wody. Zadziałało!!! Serio – wiem, że podświadomość robi swoje, ale woda działa! Do tej pory piję w zwiększonej ilości gdy w środku dnia łapie mnie silne zmęczenie.

 

Tak więc WODA kochani!!!! Nie tylko zresztą dla nas, ale w przypadku dzieci działa to podobnie.

 

 

 

AKTYWNOŚCI NA ŚWIEŻYM POWIETRZU

 

Ja wiem, że jak jest spadek energii to się nie chce ruszyć tyłka z kanapy, ale czasami wystarczy nawet spacer… Pierwsze promienie słońca, naturalna witamina D, naturalne światło.

 

Przez zimę zasiedzieliśmy się totalnie, choroby chłopców głównie się do tego przyczyniły. Jak tylko skończyły „gluty” i wyjrzało pierwsze słoneczko postanowiłam, że po przedszkolu i żłobku 2 – 3 godziny dziennie na świeżym powietrzu to obowiązek! Każdego dnia. I tego się trzymam. Mamy małych dzieci wiedzą, że czasami nie trzeba siłowni, bo potomstwo da Ci taki trening, że głowa mała… ;p Także ten… Aktywny czas spędzony na dworze z chłopakami traktuję jako trening! ;P

 

Mi samej też o niebo z tym lepiej! Znacznie lepiej funkcjonuję, czuję się dotleniona, nie mam problemów z zasypianiem, a tym samym budzę się wypoczęta i mam więcej energii w ciągu dnia! 🙂 Chłopcy też po aktywnym dniu zasypiają szybciej i ku naszej radości śpią dłużej… 😉 Efekt uboczny – każdego dnia spóźniamy się do przedszkola! ;p

Zatem największych leni – wyganiam na dwór, czy tam pole jak się tak u Was mówi! 😉

 

 

 

 

SUPLEMENTACJA

 

Powinniśmy o niej pamiętać nie tylko przy dzieciach, ale i przy sobie… Trzeba się wspomagać! Warto więc zajrzeć do apteki i zaopatrzyć się w coś co doda nam skrzydeł! 😉

 

Miesiąc temu zostaliśmy zaproszeni do dołączenia do #TeamVisolvit! <3 Pamiętacie go z dzieciństwa? Kurcze, ja do dziś wspominam z sentymentem! 🙂 Tak więc Olu każdego dnia po przedszkolu popija pyszny truskawkowy eliksir mocy o smaku truskawkowym! 😉 Kubuś podkrada … 😉 Z chęcią, bez wybrzydzania, bez narzekania, bez „bleeee”! ;p

 

A co ma w sobie nowy Visolvit? Przede wszystkim zestaw witamin i minerałów, które są niezbędne do tego by nasze maluchy rozwijały się prawidłowo. Witaminę D, która jest niezbędna do prawidłowego wzrostu, dla zdrowych kości i zębów. Witamina A, która odpowiada za stan skóry i ma korzystny wpływ na wzrok. Witamina C, która wspomaga układ odpornościowy i nerwowy. Śmiem twierdzić, że jest ona odpowiedzialna za brak glutów i innej zarazy u moich dzieci w ostatnim czasie. A także moi drodzy witamina B, która ma wpływ na pracę mózgu i układ krwionośny.

 

Suplement nie zawiera substancji konserwujących, sztucznych barwników i glutenu. Ma przyjemny truskawkowy smak. Szczególnie polecany właśnie w stanach wzmożonego zapotrzebowania na witaminy, właśnie w obecnym okresie. Również przy intensywnym wysiłku fizycznym i umysłowym. Próbujcie więc Kochani, może i u Was się sprawdzi równie dobrze! 🙂 Polecany dla dzieci powyżej trzeciego roku życia.

 

Dołączacie do #TeamVisolvit? 😉