CODZIENNIK, NIECODZIENNIK

Uważaj o czym marzysz…

Rozmawiam sobie przez telefon ze starym kolegą, i słucham jego historii, której mógłby pozazdrościć nie jeden facet. Ostatni raz widziałam Wojtka dobrych 8 lat temu. Wtedy zawsze mówił, że najlepsza wizja jego przyszłości to zawód DYREKTOR, harem kobiet, miasto do życia inne niż ten zapyziały Lublin, szybka fura, własny dom i kompletna niezależność!

 

 

 

Niemożliwe stało się możliwe! Śmiechem żartem – jest tak jak sobie wymarzył!

 

 

 

Dziś Wojtek ma 33 lata. Mieszkanie w Warszawie na 11 piętrze, z okna ma piękny widok na Pałac Kultury. Jest kierownikiem jednego z działów wielkiej europejskiej korporacji, pieniędzy nie brakuje mu na nic. Chodzi w garniturach za grube setunie, jeździ sportowym autem, którego zazdroszczą mu koledzy, a w garażu ma jeszcze motocykl dla odskoczni. Jada w najlepszych restauracjach i nie pije już piwa z „lejka” za pięć złotych ( choć jak sam przyznaje, tęskni za tym smakiem 😉 ).

Wojtek kocha kobiety. Kobiety kochają Wojtka i jego rozrzutność w szczególności… 😉 Jego życie jest wypełnione ekstremalnymi niespodziankami, które sam sobie funduje, pięknymi miejscami i przepychem. Wraca z pracy do pustego mieszkania, wypełnionego spokojem, nic nie musi, wszystko może. Czasem przenocuje jakąś koleżankę… 😉 Ale żadna nie zostaje na dłużej… Pełen wypas, co??? Jest co zazdrościć???

 

 

 

Śmieję się do słuchawki i mówię: ” No widzisz – masz co chciałeś!” ;D

 

 

 

W zamian otrzymuję ciszę po drugiej stronie… Po chwili Wojtek dodaje, że pomimo tych całych ekscesów, na pozór idealnego życia, czuje się cholernie samotny! I w życiu by nie przypuszczał, że kiedykolwiek będzie zazdrościł Łukaszowi, który od czterech lat zmienia pieluchy swoim dzieciom, przy jednej i tej samej „nudnej” żonie… 😉

 

 

 

Na koniec dodaje: „Także widzisz Aga, uważaj o czym marzysz!”

 

 

 


 

Historia prawdziwa. Imiona zmienione.

 

 

 

Zdjęcie: pixabay.com