Lifestyle, Od serca

Statystyczna Grażyna a samoocena

Światowa Organizacja Zdrowia ( World Health Organization ) cyklicznie przeprowadza badania w temacie samooceny kobiet. Wyniki ostatnich wyraźnie pokazują, że mocno wyróżniamy się na tle Europy, bowiem zajmujemy pierwsze miejsce jeżeli chodzi o niską samoocenę… Niepokojące, prawda? Biorąc pod uwagę fakt, że Polki przez obcokrajowców uważane są za jedne z najpiękniejszych kobiet…

 

 

 

60 % piętnastolatek uważa, że są za grube… 84 % Polek uważa, że poddałoby się operacji plastycznej, gdyby nie fakt, że wiąże się ona z dużymi kosztami. I uwaga!!! 4 kobiety na 100 uważają, że podobają się same sobie!!! Narcyzm nam nie grozi… Na pewno nie jest to również efekt nadmiernej skromności. I smutne to trochę, bo niska samoocena prowadzi do wielu mniej lub bardziej poważnych konsekwencji…

 

 

 

Chodzę codziennie ulicami i mijam mnóstwo pięknych kobiet! Idę do sklepu widzę piękne kobiety, jestem na placu zabaw widzę zadbane mamy, babcie, nianie… I wydawałoby się, że statystyczna Grażyna to piękna, świadoma siebie kobieta…

 

 

 

SKĄD TO SIĘ WZIĘŁO???

 

Według psychologów największy wpływ na niską samoocenę mają media społecznościowe. Nastolatki przyklejone do telefonów spędzają mnóstwo czasu na instagramie, czy innych portalach społecznościowych. A tam… Wiadomo! Idealne zdjęcia, „idealnych kobiet”… Dorastają w kanonie wyimaginowanego piękna. Nie ma miejsca na niedoskonałości. Tak więc karmią się tym od pierwszego momentu styczności z platformą. Co ciekawe, jak wspomniałam ponad 60% nastolatek twierdzi, że jest gruba, a tylko 6% z nich ma faktyczną nadwagę…

 

 

 

TEŻ JESTEŚ WINNA!

 

Prawda jest taka, że nie rzadko same dokładamy do tego wszystkiego swoją cegiełkę… Która z nas nigdy nie miewa tak, że stając w lustrze na głos wygłasza opinie na swój temat: „o matko jaka jestem gruba!”, „mam grube nogi, tyłek, brzuch, uda” – cokolwiek! Nosz kurde sama tak robię – średnio raz na tydzień! Moja mama też tak robiła… Większość kobiet chyba tak ma. Córki patrzą, słuchają, rejestrują, uczą się i … powielają schematy! Od małego! Niestety, taka jest prawda – też jesteśmy temu winne.

 

 

 

ODWROTNY EFEKT!

 

Widok „idealnych” kobiet w internetach, czy też w realu powoduje, że w młodych dziewczynach wyzwala się mechanizm ciągłego porównywania się do innych. Odnoszę wrażenie, że dzisiaj jest jeden wzór na ładną dziewczynę i jakby ciężko nam wyjść poza schemat… Ponętne usta, duże piersi, pupa latynoski… „Od do”! Nic nie więcej – nie inaczej! Jeden kanon piękna. Skalpel i strzykawka lekiem na całe zło. Kompletny nonsens! Bo co by było gdybyśmy wszystkie były takie same??? Dziś tak rzadko docenia się inność, oryginalną urodę…

 

 

 

KOMPLEMENTUJ!

 

Oczywiste, a jednak takie trudne… W szczególności wśród kobiet! 😉 Swoją drogą zastanawiałyście się, dlaczego kobiety kobietom tak rzadko prawią komplementy??? Zostawiam do przemyślenia, bo na ten temat można by się rozwodzić godzinami, a nie o to mi tutaj chodzi.

 

 

 

W każdym razie płynąc do brzegu – samoocena kształtuje się od dziecka. Można nawet rzec, że wysysa się ją z mlekiem matki… Od małego buduje się bądź burzy (w ostatnim przypadku, ciężko ją kiedykolwiek odbudować). Nie bójmy się więc prawić dzieciom komplementy, nie obawiajmy się, że wyrosną na zadufanych w sobie osobników… To co wyniosą z domu może pomóc im przebić się przez świat, który potrafi nieźle dać w kość z powodu nazwijmy to jakiejkolwiek „inności”.

 

 

 

JAKIE TO NIESIE ZA SOBĄ SKUTKI???

 

Niska samoocena niesie za sobą mnóstwo negatywnych skutków! To, że czujemy się źle same ze sobą to pikuś! Poprzez niską samooceną w pracy zawodowej bierzemy wszystko na własne barki, często dajemy się wykorzystywać i mamy poczucie nadmiernej odpowiedzialności. Problem ten odbija się również czkawką na naszych związkach, bowiem kobiety mające problem z samooceną zgadzają się na wiele rzeczy tylko dlatego, by partner je zaakceptował…Jjak się nie trudno domyśleć własnym kosztem. Nie wspomną już o depresji i innych powikłaniach zdrowotnych z powodu problemów iście związanych z wyglądem…  Anoreksja, bulimia – temat rzeka…

 

 

 

I CO TERAZ GRAŻYNA???

Tak więc Grażynko kochana zerknij teraz w lustereczko, przypatrz się dokładnie… Może i masz odstający brzuszek, ale za to jakie piękne oczy, włosy, nogi, osobowość!!! <3 Każda z nas ma wady, niedoskonałości… Wszyscy mamy również zalety – mnóstwo zalet! Problem w tym, że najwięcej uwagi i energii poświęcamy niestety tym pierwszym! Może zatem najwyższy czas to zmienić…? 😉 Krytyczne oko wymienić na oko, które widzi więcej, dostrzega mocniej… 😉 Bo wszystkie jesteśmy piękne z nadwagą, niedowagą czy odstającymi uszami. Wszystkie jesteśmy wartościowe bo walutą pomimo skrajności dzisiejszego świata nie jest uroda… Pamiętaj Grażynko! 😉

 

 

 

A na koniec tylko Wam napiszę, że kiedyś zawsze narzekałam na moje nogi (no dobra, teraz też się zdarza, ale jakby nie są moją zmorą)… Narzekałam mamie, że są takie grube, krótkie itp. Moja mama (człowiek dusza) za każdym razem mi powtarzała, żebym nie przesadzała i abym doceniła, że je mam i są sprawne… Faktycznie – nie każdy ma to szczęście, prawda…? 😉 Po latach dotarło… 😉

 

 

 

Zdjęcie: Salusiowo