CODZIENNIK, GLAMAMMA

Siedem niezawodnych sposobów na jesienną chandrę!

Jesień to czas, w którym często nasz nastrój jest tak samo zmienny jak pogoda! Nie zawsze to okres niczym z literackich powieści, złoty, piękny, słoneczny… Niekiedy plucha i szarówa przygnębiają tak, że nie chce się wstawać z łóżka! A przecież trzeba… Poza tym tak ciężko jest pożegnać z gorącym słońcem, japonkami czy krótkimi szortami, prawda? W szczególności mając przed sobą perspektywę jesieni , a zaraz po niej długiej i jakby niekończącej się zimy, która u nas jak się przekonaliśmy w tym roku, potrafi zaskoczyć nawet w maju! Toteż żeby się nie dać tak całkiem tej paskudnej chandrze, mam dla Was kilka sprawdzonych sposobów! Uwaga, niektóre mogą nadszarpnąć zdrowie psychiczne bliskich, tudzież mają inne skutki uboczne – dlatego stosujesz na własną odpowiedzialność!;)

  1. Zakupy! Która z nas choć raz w życiu nie poprawiała sobie w ten sposób humoru?! Ileż to radości może dać nowa torebka, buty czy sukienka?! Ile chorób schorzeń może wyleczyć?! A jak pozytywnie wpływa na nasz organizm podnosząc w znaczny sposób poziom endorfin!;) Co prawda wiąże się z nimi również pewne ryzyko, między innymi mogą totalnie zrujnować stan naszego portfela, o zgrozo budżetu rodzinnego lub też mogą negatywnie wpłynąć na stan zdrowia psychicznego naszego partnera!;)
  2. Kawa z przyjaciółką / koleżanką, no bo powiedzcie mi cóż tak nie uwalnia od negatywnych emocji jak dzielenie się nimi z jakąś bratnią duszą, której problemy i rozterki nie rzadko powielają się z naszymi?! W dodatku jeszcze przy pysznej kawie!
  3. Słodycze tudzież inne pyszności, w zależności od gustu, którymi kochamy się zajadać podczas gorszych dni. Nie polecam stosować tej metody codziennie, gdyż może ona tylko pogłębić nasze smutki choćby w kwestii naszego wyglądu. Bo wszystkie doskonale wiemy, że to co kusi lubi później odkładać się w naszych boczkach!;) Jednak raz na jakiś czas dobre ciacho czy fast food z wyższej półki jeszcze nikomu nie zaszkodziły!;)
  4. Wysiłek fizyczny, ale taki konkretny! Jak już mówimy o jedzeniu to warto również wspomnieć o czymś równie przyjemnym dla ciała. Otóż gwarantuję Wam, że nic nie upuszcza naszej złości czy przygnębieniu jak porządne zmęczenie materiału! I nie ważne czy pójdziesz na siłkę, basen czy sprzątniesz dom od piwnicy, aż po sam strych! To taki rodzaj pozytywnego zmęczenia… Podobno złe emocje można również wytańczyć.:) Sposobów jest setki. Upust psychiczny za wysiłek fizyczny! Działa!
  5. Telefon do mamy. Jeden z moich najbardziej sprawdzonych sposobów. Oczywiście wszystko zależy od tego jakie relacje łączą Cię z Rodzicielką. I nie ważne czy poruszacie meritum sprawy (problemu), czy rozmawiacie o „dupie marynie”! Najważniejsze jest, że po drugiej stronie słuchawki jest ktoś, kto zawsze Cię rozumie!:)
  6. Kąpiel! U mnie to sposób niemalże na wszystko! Na zmęczenie, na relaks, na chandrę, na lepsze samopoczucie fizyczne. Wylegiwanie się w gorącej wodzie (wiem ,wiem, że to nie zdrowe) kiedy dzieci już smacznie śpią to dla mnie najlepsza nagroda! A jeszcze z jakimś cudownym olejkiem, który nieziemsko pachnie  i jednocześnie perfekcyjnie pielęgnuje skórę to już w ogóle raj! Tutaj ze swojej strony mogę szczerze polecić Wam  serię kąpielową od Stara Mydlarnia, która wygrywa z wszystkimi innymi!<3 Jak dla mnie numer jeden!
  7. Wino/piwo/drink, nie miejcie mnie od razu za skrajną alkoholiczkę, która poprawia sobie humor trunkami.;) Tak źle jeszcze ze mną nie jest!Uważam jednak, że lampka wina czy jakiś super wypasiony drink raz na jakiś czas, w rozsądnej ilości jeszcze nikomu nie zaszkodził! No chyba, że satysfakcjonuje Cię leczenie kaca następnego dnia, ale na to już nie znam skutecznych sposobów! Fajnie tak czasem sobie usiąść we dwoje, przy zapalonej świeczce ze szklanką chociażby domowego Mojito… W każdym razie perspektywa świata poprawia się na pewno!;)

Dopisałabym jeszcze ósmy punkt, ale ze względu na tematykę bloga nie wypada mi być tak dosłowną i zbreźną matką!;P Nadmienię tylko, że wymaga on ustronnego i intymnego miejsca we dwoje! You know?;D

No dobra, to były moje sposoby, a jakie są Twoje?! Na koniec nie pozostaje mi nic innego, jak tylko życzyć Wam byście się nie dawali jesiennej aurze! Na plus jest to, że prognozy są pozytywne, gdyż podobno wrzesień ma przynieść jeszcze kilka słonecznych dni! Korzystajcie ile się da!:D

Kiss,

Aga:***