CODZIENNIK, OLIWIER & SPÓŁKA

Ścieżka sensoryczna i coś dla rączek

Chorujemy, ale nie próżnujemy! 😉 Rzeczywistość z pięciolatkiem u boku 24 na 24h wcale nie jest taka prosta… 😉 Człowiek musi się trochę natrudzić, co by dziecko nie umarło z nudów, a i jakiś pozytywny efekt był z zabawy. Dzisiaj więc poszła w ruch ścieżka sensoryczna. Od dawna planowaliśmy ją zrobić, ale jakoś wciąż zapominałam.

 

 

 

Po co? I dla kogo?

 

Ścieżka sensoryczna pozwala rozwijać wyobraźnię dotykową, a ta jest niezbędna do prawidłowego poznawania świata przez dziecko. Chodzenie po takiej ścieżce rozwija motorykę dużą, koordynację i równowagę ruchową, wyobraźnię dotykową, wrażenia dotykowe,  a także stymuluje receptory, które znajdują się w stopach. Jest doskonałą zabawą dla dzieci w każdym wieku, polecam szczególnie tym, którzy mają problem z integracją sensoryczną, z różnorodną strukturą. U nas osobiście takie zabawy „przełamały” Olisia do różnego rodzaju mas, gramatur itp. Trwało to trochę, ale teraz nie odmówi żadnej tego typu zabawie! 🙂

 

 

 

 

Co potrzebujemy?

 

Właściwie możecie użyć wszystkiego co tylko macie w domu pod ręką, byle tylko było różnego kształtu, wielkości czy dawało inne doznania dotykowe. Ja użyłam kasztanów, mleka w proszku, dywaniku włochatego, reklamówek plastikowych, które świetnie szeleszczą pod nóżkami, orzechów laskowych, orzechów włoskich, makaronu, kostek lodu, aksamitnego materiału i gąbeczek do mycia naczyń. Myślałam o tym, by w jednym z pojemników umieścić piankę do golenia, ale nie odważyłam się biorąc pod uwagę wizję połączenia się owej pianki na przykład z mlekiem w proszku… ;P

 

 

 

Wszystkie te rzeczy należy umieścić w pojemnikach, o takiej wielkości by spokojnie bose nóżki mogły się zmieścić. Właśnie! Chyba zapomniałam wspomnieć, że nóżki muszą być bose! Cała zabawa polega na swobodnym spacerowaniu po tym wszystkim i tym samym zmianie doznań dotykowych. Olisiowi najbardziej spodobało się mleko w proszku, najmniej kostki lodu… ;P Cwaniaczek omijał je celowo później! 😉

 

 

 

Rączki

 

Takie samo ćwiczenie możecie wykonać z udziałem rączek. Podobne doznania. Dodatkowo możecie użyć masażera i stymulować w ten sposób dłonie. Relaks i zabawa w jednym! 🙂

 

 

 

 

To teraz zobaczcie co Oliwierkowi spodobało się najbardziej….! ;P Nadmienię tylko, że po wszystkim jest trochę sprzątania! ;D

 

 

 

 

Lubicie się tak bawić??? 😉