Dzieci, Zabawa

Pół nocy i całe serce! :) Nasza ulica DIY!

Dziewczyny!!!!! Chwalę się trochę – przyznaję… 😉 Muszę Wam koniecznie pokazać nasze dzieło. Robiliśmy TO z R. praktycznie do rana… ;p Takie tam weekendowe spędzanie czasu we dwoje…;p Nasza ulica DIY!!! A właściwie ulica do zabawy dla chłopców, w którą włożyliśmy całe nasze serce! Pewnie mogłaby być bardziej staranna, bardziej kolorowa i estetyczna – ale ta jest nasza jedyna! I jestem z niej mega dumna! 😉

 

 

 

Pomysł zaczerpnięty od znajomych! 🙂 Jak tylko zobaczyłam – wiedziałam, że musimy zrobić swoją! Tak więc jest! 😉 Ku radości chłopców i naszej satysfakcji. Nie trzeba być artystą by stworzyć takie „dzieło” jak również mieć tytułu inżyniera budowlanego… 😉 Odrobina dobrych chęci, wyobraźni i trochę czasu wystarczy. Radość dzieci bezcenna! <3

 

 

 

 

Nie będzie to żaden tutorial, bo nie jestem dobra w tych rzeczach. Napiszę Wam tylko czego użyliśmy by powstała ta ulica. Nie mniej jednak gdybyście chcieli stworzyć swoją, możecie użyć tryliard innych zbędnych rzeczy, które macie akurat w domu. 😉 U nas pełen spontan! 😉 Jestem zbieraczem – wiadomo… ;p

 

 

 

Podstawą był rzecz jasna czarny brystol i biały marker. Do zrobienia budynków użyliśmy pudełek i papieru kolorowego. Orlen jest sztosem – przyznacie? 😉 To działo mojego R! Znaki drogowe i sygnalizację świetlną zrobiliśmy z nakrętek od wody (podstawa), plasteliny, w którą wbiliśmy patyczki do szaszłyków i papieru kolorowego. Palmy powstały z wyciętych wytłaczanek po jajkach i bibuły. Tunel również z papieru kolorowego, wyłożony cegłami – rzecz jasna! ;p Lampy to rolki po folii aluminiowej, na których zawiesiliśmy światełka świąteczne. Stanowiska do tankowania zaś, zrobione są z klocków. Właściwie to chyba tyle… Mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałam… 😉

 

 

 

Kubuś nie schodzi z ulicy! 😉 Parkuje, przestawia, jeździ, ściga złodziejaszków i robi mnóstwo innych rzeczy, których mój mózg nie ogarnia! 😉 Zadowolony – i o to chodziło! Buzia się sama uśmiecha… Jak się Wam podoba nasze dzieło? Podejmujecie się swojego? Kto odważny? 😉

 

 

 

 

p.s. A jakbyście mieli ochotę na coś bardziej uniwersalnego ( jeśli dziewczynki stronią od tego typu zabaw ;)), to mam dla Was jeszcze jeden pomysł tego pokroju! 😉 Kiedyś zrobiłam Olisiowi podobne miasto z różnymi atrakcjami i zabudową jak w każdej porządnej metropolii! ;p Proszę bardzo! 😉 Sposób na weekend z chorowitkiem <3

 

 

 

Kreatywności przybywaj! ;D :*