CODZIENNIK, HOMEsweetHOME, OLIWIER & SPÓŁKA

Pokój chłopców po zmianach

Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam wszelkie zmiany w domu. Na chwilę obecną zbytniego pola do popisu nie mam, chociażby ze względu na metraż, jednak staram to sobie rekompensować małymi rzeczami. Atakując najczęściej pokój chłopców… 😉 Czasami niewielkie poprawki potrafią niesamowicie odmienić wnętrze.

 

 

 

Kiedyś pokazywałam Wam pokój chłopców po przeprowadzce tutaj —> Obecny pokój Chłopców . Jednak wciąż mi tam czegoś brakowało, a z drugiej strony bałam się by nie zagracić tego pomieszczenia.Bo ile może przyjąć na klatę całe 11 metrów?! 😉 Pogodziłam się z tym, że wielkich zmian tu nie dokonam, w szczególności, że pokój nie jest łatwy do zagospodarowania, z tego względu, że nie jest standardowym prostokątem. Jedna z najdłuższych ścian leci po ukosie. Poza tym ciężko jest wygospodarować miejsce na łóżko i łóżeczko. Do tej kwestii jeszcze za chwilę wrócę.

 

 

 

Tak więc poczyniliśmy małe przeróbki w postaci zmiany miejsca łóżeczka i stolika, w końcu założyliśmy karnisz i zawiesiliśmy zasłony, prowizoryczne półki na książki (dlaczego prowizoryczne, zaraz napiszę), dodatkowy kosz na zabawki upolowany w Biedrze i ramki ze zdjęciami, których tak bardzo mi brakowało ! 😉 Tak niewiele, a jakoś lepiej mi się patrzy na to pomieszczenie. 😉

 

 

 

A propos półek na książki, to nie wiem czy zauważyliście, ale są zrobione z półek na przyprawy z Ikei… 😉 Pomysł znalazłam w internetach, pomalowałam białą farbą i gotowe!

 

 

 

 

Co do kwestii łóżek to powiem Wam, że mam trochę dylemat… Oli śpi w domku moon, a Kubuś docelowo ma łóżeczko, ale… No właśnie, ale… Od kilku tygodni nasze młodsze dziecko zasypia na podłodze, zaraz przy łóżku brata, ma tam rozłożone kołdry. Bo jak twierdzi każdego wieczoru „ja chcie koło Olusia” 😉 , koniec, kropka i już! I tak średnio do północy, zanim pójdziemy z R. spać dziecko słodko kima przy braciszku… 😉 Zastanawiamy się w związku z tym nad zakupem wspólnego łóżka, ale nie piętrowego bo moi chłopcy są zbyt „ruchliwi” w nocy, tylko po prostu dwuosobowego, rozkładanego. Co myślicie? Generalnie chłopakom pomysł się podoba i powiem szczerze, że trochę by to rozwiązało problem z miejscem w tym pomieszczeniu, dopóki nie wybudujemy domu. Dało by mi to również przestrzeń na jakieś małe biurko, które zamierzam wstawić po wakacjach, zamiast stolika. Już to wszystko widzę oczami wyobraźni… 😉

 

 

 

Chciałam jeszcze napisać, że moja miłość do naklejki z dekornika nie minęła mi i jest niezmiennie wielka, co oznacza, że był to doskonały wybór! 😉 Choć przyznam szczerze, że regularnie śledzę ich stronę i wszystkie nowości są mocno kuszące! 😉 Jeszcze jedno – patent z zabawkami w pojemnikach pod łóżeczkiem to doskonałe rozwiązanie po dziś dzień! Zgarniasz bibeloty i nie ma po nich widu i słychu. 😉