Lifestyle

Perły koronazarazy!

Wiem, że koronawirus opanował świat, telewizję, wszystkie media, a nawet pewnie i wszechświat! I pewno jak ja, macie już po kokardy tego tematu, ale…  Wydawałoby się, że jako społeczeństwo, któremu wałkuje się by nie powtarzać błędów chociażby Włochów, jesteśmy świadomi i wyciągnęliśmy wnioski z tej tragedii. Przecież codziennie nam mówią, żeby nie wychodzić do skupisk ludzi, sklepów i innych miejsc. Każdego dnia przypomina się, że osoby starsze jak i te z innymi chorobami powinny być szczególnie ostrożne, by nie narażać swojego życia, jak i życia innych. Każdego dnia…

 

 

Pracuję w banku, jak wiecie te będąc instytucjami zaufania publicznego funkcjonują jak przed koronazarazą (albo podobnie). Przy czym w każdej tego typu instytucji ogłaszają i informują pisemnie, że dla bezpieczeństwa nas wszystkich należy przychodzić do banku w sytuacjach wyjątkowych, zaleca się zaś korzystanie z infolinii, bankomatów czy bankowości internetowej. Czym jest zatem sytuacja wyjątkowa? O to jest pytanie?! Dla niektórych bowiem stan wyjątkowy to konieczność wypłacania środków w kwocie po 200zł co drugi dzień, opłacanie rachunków trzy razy w tygodniu bo przecież nie można zapłacić jednorazowo, albo sprawdzanie czy przypadkiem nie ma o jeden procent wyższej lokaty. Faktycznie potrzeby wyższego rzędu…

 

 

 

Wiem, że nie wszyscy korzystają z bankowości internetowej, zdaję sobie sprawę, że wielu staruszków tego nie udźwignie, czy nawet ludzi w sile wieku… Ale do jasnej ciasnej nie rozumiem spacerowania  co drugi dzień tych samych osób, baaa – osób które są w grupie ogromnego ryzyka! Słuchajcie, to co się dzieje od jakiś 10 dni w bankach, to jest czysta paranoja! Ludzie oszaleli! Przybywają tabunami z takimi bzdurami, że w głowie się nie mieści, nie wspomnę o tym, że peseli z początkiem rocznika 1930 plus nie brakuje. Rozumiem wszystko, wiem, że każdy się boi, zdaję sobie sprawę, że pieniądze są ważne, rozumiem dosłownie wszystko… Ale nie pojmuję tego, że nie można zapłacić trzech rachunków jednego dnia, bo przecież jeden ma termin na 10-tego, drugi na 12-tego, a trzeci na 14-tego. Dlatego też trzeba przyjść trzy razy! I czwarty raz, po to żeby zapytać ile przelał ZUS, a  później jeszcze siedem razy co drugi dzień żeby wypłacać to wszystko w ratach!!! Perły koronazarazy!

 

 

 

Ponadto wielu Państwa drażni już sam fakt oczekiwania na swoją kolej, bo wszyscy ludzie w jednym momencie przypomnieli sobie, że z tą właśnie instytucją mają ważne porachunki nie cierpiące zwłoki. Nie wspomnę o tym jak bardzo są zbulwersowani tym, że na sali może przebywać tyle osób ile jest stanowisk do obsługi, a reszta musi oczekiwać na zewnątrz! Pomijam Egzemplarze, które mało płuc nie wyplują kaszląc, by po chwili wytłumaczyć, że „ja nie jestem zarażona – pani się nie boi!”. Bo ta pani to pewnie testy na korone ze sobą nosi, prawda?  Wspomnę też tych, którzy wszem i wobec chwalą się, że ” ja i tak chodzę, bo lubię! Poza tym komunę przeżyłam to tego nie przeżyję? Phi!” Faktycznie komuna była wirusowa???? Bo gdzieś mi ten fakt z historii umknął! Swoją drogą ta Pani taka światowa, o polityce tak pięknie gada, pod ostrze tego i owego bierze… Niby inteligencja, a jednak…

 

 

 

Wkurzam się!!!! Serio, wkurzam się! Wszystko rozumiem, ale nie ludzką bezmyślność. I nie chodzi mi o mój własny tyłek, ale o tych ludzi, o moje dzieci, o osoby, które jednak w tym czasie starają być odpowiedzialne w imię wszystkich!

 

Jedno jest pewne – przeżyliście komunę, to i z koronazarazą Wam ujdzie!

P.s. Pozdrawiam wszystkich szwędaczy!