CODZIENNIK, NIECODZIENNIK

O pewnym luksusie dzisiejszych czasów

Żyjemy w dziwnych czasach . Mamy dużo, chcemy jeszcze więcej. Wszystko jest na wyciągnięcie ręki, albo na kredyt! 😉 Otaczamy się pięknymi rzeczami, mnożymy je, zbieramy, kolekcjonujemy. Nie musimy stać w kolejce za papierem toaletowym, mydłem i innymi takimi luksusami lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Nie musimy się bać o to, że zabraknie cukru w sklepach, że nie zrobiliśmy zakupów w piątek i nie będzie co do gara włożyć przez weekend, czy kupować dziecku butów dwa rozmiary za dużych, co by były jeszcze na przyszły sezon i na następny… 😉 Wszystko jest, tu na miejscu, teraz…

 

 

 

Mam wrażenie, że tylko jednego moi Drodzy nam brakuje… Świętego spokoju! Spokojnej głowy! Spokój to luksus dzisiejszych czasów. Rarytas, jak kiedyś pralka automatyczna. Pozornie mamy wszystko, paradoksalnie o wszystko się martwimy!

 

 

 

Czy będzie gdzie do pracy wracać po przebytym zwolnieniu, czy plan wyrobimy w tym miesiącu, czy aby cyfry na koncie będą się zgadzać… Jesteśmy niespokojni o zdrowie nasze i naszych bliskich, w erze raka, udarów, depresji, cukrzycy i innych dolegliwości. Martwimy się o nasze dzieci, które wracają zbyt późno, bo przecież tylu świrów dookoła, tyle pokus, używek, uzależniaczy… Martwimy się, że znowu gdzieś nie zdążymy, gdzieś się spóźnimy, czegoś nie dopniemy na ostatni guzik… O to czy starczy nam do końca miesiąca PLN-ów, bo rozhulaliśmy się z tym zaspokajaniem naszych potrzeb… 😉 O to, dlaczego sąsiadowi zza ściany wiedzie się trochę lepiej… 😉

 

 

 

Niepokoimy się o przyszłość naszych dzieci, bo przecież jak nam jest trudno teraz z tymi wszystkimi ułatwieniami, to im  może być jeszcze trudniej… Martwimy się o nasze związki, żony, mężów, co by nie było niespodzianek typu „wyszłam za mąż – zaraz wracam!”. Zadręczamy się myślami, że jesteśmy „za mało”, że „można więcej”, „można lepiej”, „można szybciej”. Dziś już mało kogo satysfakcjonuje „wystarczająco”… Musimy być „ponad to i ponad tamto”! Świat coraz bardziej idealny, a my wciąż w tyle… 😉

 

 

 

Spokój tak bardzo potrzebny… Pozorne te wszystkie piękne samochody, domy, stroje, uśmiechy w internetach, bo w głowie aż huczy od natłoku myśli… 😉 Wewnętrzny spokój tak bardzo niedostępny, jak ta srajtaśma z PRL-u… 😉

 

 

zdjęcie: pixabay.com