CODZIENNIK, OLIWIER & SPÓŁKA

O czym warto pamiętać wybierając się latem z dzieckiem w góry

 Wakacje niestety dobiegają końca… Ostatnie dni spędziliśmy w Zakopanem. Początkowo miało być morze, później Mazury, potem znowu morze, a w rezultacie wyszły góry!;) Pogoda nie rozpieszczała nas zbytnio podczas tego pobytu pomimo gróźb i próśb! Choć opuszczaliśmy Lublin w pięknym słońcu, Zakopane przywitało nas deszczem… Mimo to daliśmy radę i wyjazd zaliczam do udanych!:) Nie wróciłam może opalona i wypoczęta, ale za to jakże bogatsza o nową wiedzę i doświadczenia, upojona pięknymi widokami i szczęśliwymi buziami moich dzieci!;) Tak w skrócie…;)

Biorąc pod uwagę zdobyte doświadczenia rodzicielskie podczas tego urlopu mogę Wam sprzedać kilka cennych informacji na ten temat. Wydawałoby się, że zwykły wakacyjny wyjazd w góry nie różni się niczym od wyjazdu w każde inne miejsce, przecież brzydka pogoda, deszcz mogą nas dopaść wszędzie. Jednak są pewne różnice, w szczególności kiedy podróżujemy z małymi dziećmi. Tak na marginesie to zdecydowanie łatwiej podczas burzy zawinąć się z plaży, niż ze szczytu jakiejś góry, prawda?!;)

Zatem po kolei! Po pierwsze wózek!Mamy dwa wózki, jeden klasyczny po Olisiu, a drugi miejski , tzw. parasolka, który ma ten plus, że w bagażniku zajmuje zdecydowanie mniej miejsca. Z tego właśnie powodu, że wiadomo ile rzeczy jest niezbędnych podróżując z dziećmi zdecydowaliśmy wziąć parasolkę. Ułatwiając sobie tym samym podróż, utrudniliśmy sobie cały pobyt… Jeżeli wybieracie w góry stanowczo odradzam Wam poruszanie się z dzieckiem w wózku z plastikowymi, małymi kołami, w dodatku trzema! Szczerze to nawet spacer Doliną Kościeliska sprawiał trudności. Gwarantuję, że umęczycie się przy tym Wy i Wasze dziecko!

Pozostając w temacie wózka warto pamiętać o tym, żeby zawsze mieć przy sobie pokrowiec przeciwdeszczowy, ponieważ pogoda lubi się zmieniać jak w kalejdoskopie, a podejrzewam, że nikomu choróbsko podczas wakacji nie jest potrzebne! Poza tym wybierając się na wycieczkę kolejką górską koniecznie pamiętajcie o tym, żeby najpierw sprawdzić czy będziecie mogli wjechać z wózkiem… W ten sposób zaoszczędzicie nieco czasu i nerwów.

Należy mieć na uwadze również fakt, że nie wszędzie się z wózkiem „wdrapiemy”, toteż mając małe bobo i plany na górskie spacery czy wspinaczki dobrze mieć ze sobą nosidło (nie wisiadło) lub chustę. Nam osobiście takie rozwiązanie wiele razy ułatwiło sytuację. Zdecydowanie łatwiej i bezpieczniej maszeruje się z przypiętym czy przewiązanym dzieckiem. Dla nieco starszych dzieci można wypożyczyć specjalne plecaki, który służą do transportu dziecka, również fajna sprawa!

Co do kwestii garderoby to uważam, że lepiej wziąć więcej niż marznąć czy robić pranie każdego dnia. Biorąc pod lupę nasz przykład, nie przewidziałam do końca tego, że pogoda będzie tak mocno do dupy! Spakowałam dzieciom po połowie letniej i jesiennej garderoby. Następnym razem wezmę zdecydowanie więcej cieplejszych rzeczy. Ponadto pamiętajcie, że niezależnie od pory roku na szczycie gór jest zazwyczaj bardzo zimno, dlatego też czapki i lżejsze kurtki latem są również obowiązkowe. U nas przydały się tylko raz, ale akurat w tym momencie nie dalibyśmy bez nich rady! Poza tym coś przeciw deszczowego dla małych i dużych obowiązkowo! Dodatkowy kocyk też nigdy nie zaszkodzi.

Teraz bardzo banalna sprawa – zabawki! Na pogodę nie mamy wpływu, może się nie raz okazać, że cały dzień musisz przesiedzieć w hotelu… Warto pomyśleć o tym, żeby zabrać jednak ze sobą kilka drobiazgów, które będą mogły zająć na dłuższą chwilę. Tutaj też się średnio spisałam… Choć mimo pogody staraliśmy się nie siedzieć w domu, to jednak momentami przydałoby się coś na czarną godzinę…. Nie mogę co prawda narzekać, gdyż mam bardzo kreatywne dzieci i potrafią sobie wymyślić zabawę z niczego albo chociaż jakiś remont w pensjonacie!;D Dobrze jest również pomyśleć o hotelu z salą zabaw, takie rozwiązanie niejednokrotnie może nas uratować czy chociaż dać chwilę na wypicie kawy…;) My podczas tego wyjazdu takiej wygody nie zaznaliśmy, gdyż ciężko było coś znaleźć na ostatnią chwilę. Ratowaliśmy się pobytami w aqua parku. Zatem pamiętajcie również o jakiś strojach kąpielowych i dziecięcych sprzętach do pływania, bo i Wam mogą się przydać!;)

Ze swojej strony mogę Wam jeszcze dodać, że nawet w nieszczególną pogodę można się super bawić i wykorzystać każdą chwilkę na 100%! Najlepszym dowodem na to jest uśmiech moich chłopców, iskierki w oczach, głośne śmiechy i „fajnie tu było” wykrzyczane przez Oliwierka!:D