CODZIENNIK, OLIWIER & SPÓŁKA

Niezawodne pomysły na prezent dla noworodka

Co kupujesz zazwyczaj wybierając się z wizytą do nowo narodzonego dziecka? Kierujesz się własnymi upodobaniami, czy raczej zastanawiasz się co by rzeczywiście przydało się świeżo upieczonym rodzicom i maleństwu? Z tego co zauważyłam najczęściej większość osób ( w tym my również nie rzadko) decyduje się zazwyczaj na jakieś ubranka czy zabawki. Pomysł nie jest zły, pod warunkiem, że akurat co do ubranek trafimy z rozmiarem i wbijemy się w gust rodzica ;). Co do zabawek, temat ma również podwójne dno – ponieważ mocno ucieszy zazwyczaj na chwilę dziecko, ale może się również okazać piętnastą grzechotką w kolekcji ;). Najprostsze, a jednak ryzykowne… 😉 Z doświadczenia matki dwójki dzieci, patrząc wstecz, obiektywnie przygotowałam listę prezentów, które według mnie są najbardziej bezpieczne, przydatne, nie za miliony,  uniwersalne, nigdy nie jest ich za wiele i nie zostaną rzucone w kąt przez rodziców nowo narodzonego! 😉

 

Lecimy! ;))

 

Praktyczny prezent dla noworodka:

 

OTULACZ BAMBUSOWY – świetny gadżet! Sprawdzi się zarówno zimą, do domowego otulania delikatnej skóry niemowlęcia, jak i latem na plaży, spacerze czy po kąpieli. Jednym słowem – uniwersalny! To jedna z tych rzeczy, których właściwie nigdy nie jest za wiele… Ponadto kupując rzeczy z tkaniny bambusowej mamy pewność, że nie powinna ona podrażnić nawet najbardziej wrażliwej i delikatnej skóry dziecka.

 

DREWNIANY GRYZAK – dlaczego drewniany? A no dlatego, że przenosi najmniej baterii i mamy pewność, że w jego środku nie znajdziemy wylęgarni obrzydliwych grzybów i innych niespodzianek! Jeżeli miałabym teraz dziecko, już nigdy w życiu nie kupiłabym gumowego gryzaka! Z całym szacunkiem do żyrafki Sophie, która długo nam służyła, jednak po zdjęciach w internecie obrazujących co można znaleźć w jej środku jakoś nie pałam już do niej miłością! 😉 Toteż myślę, że drewniany gryzak to świetna alternatywa, choć jeszcze nadal tak mało popularna.

 

RĘCZNICZEK – wiem, może nie jest to zbyt oryginalny pomysł, ale wierzcie mi, że bardzo pożądany i podobnie jak z otulaczem – tych nigdy za wiele! Przynajmniej mamy pewność, że na pewno się przyda!

 

KOCYK – to kolejny gadżet tego typu, których przy niemowlaku spokojnie możemy mieć  kilka sztuk! Sama pamiętam przygody z ulewaniem, jakimiś „niespodziewanymi niespodziankami” z pieluszki itp! 😉 Zatem jak przyniesiesz komuś piąty czy szósty kocyk z kolei, wierz mi, że na pewno się nie obrazi! 😉

 

MATA DO PRZEWIJANIA – nie mam tu na myśli jednorazowych mat z drogerii czy apteki. Świetnym wynalazkiem są maty wielokrotnego użytku, ze specjalnej nieprzemakalnej tkaniny. Składane w ten sposób, że możemy je zabrać wszędzie ze sobą, nie zajmują wiele miejsca, łatwo się je czyści. Doskonały gadżet na wszelkie dłuższe wyjścia, wyjazdy, podróże. Żałuję, że sama takiej nie miałam przy chłopcach!

 

MATA DO ZABAWY – nie mylmy z matą edukacyjną. Można ją rozłożyć w dowolnym miejscu, na podłodze, łóżku, dywanie. Dzięki niej zyskujemy „czystą” przestrzeń dla maluszka do swobodnej zabawy czy oswajania się z twardym podłożem. Nawet jeżeli, ktoś już takową posiada, druga zamiennie będzie idealna.

 

EMOLIENTY – dla tych co wolą praktyczne prezenty. Możesz mieć pewność, że taki praktyczny prezent ucieszy każdego rodzica! Z tego typu rzeczami jest jak z wodą do picia! Nigdy dość! Przy okazji masz pewność, że nie uczulą czy nie spowodują żadnej innej szkody maluszkowi. 😉

 

RAMKA NA ZDJĘCIA – dla tych, co wolą jednak by prezent był pamiątką. Nie znam rodzica, który nie kochałby uwieczniać najpiękniejszych chwil swojego dziecka. Toteż ramka dedykowana specjalnie dla bobasa będzie zawsze świetnym prezentem!

KARTA PODARUNKOWA – praktyczne wyjście awaryjne! 😉 W sytuacji kiedy już kompletnie nie wiemy co kupić, lub mamy pewność, że dzidziuś ma wszystkiego na pęczki nie warto zbytnio eksperymentować. Najbezpieczniej w tym wypadku będzie kupić kartę podarunkową do jakiegoś Smyka, czy innego sklepu z dziecięcymi gadżetami. Na pewno rodzic mądrze rozporządzi tymi środkami i będzie wiedział najlepiej co aktualnie jest najbardziej potrzebne. 😉