CODZIENNIK, OLIWIER & SPÓŁKA

Najlepsze babcine sposoby na dziecięce dolegliwości

Powiedzcie mi jak było/jest u Was ze sprawą ” dobrych pokoleniowych rad” dotyczących pielęgnacji, wychowania czy zdrowia dzieci? Korzystacie z babcinych sposobów lub maminych rad? Czy może raczej zdajecie się na własną intuicję, internet albo słowo pediatry jest dla Was świętością?

 

Przez ostatnie kilkadziesiąt czy nawet kilkanaście lat czasy diametralnie się zmieniły. Na tyle, że dawno temu odeszliśmy od pewnych metod dotyczących chociażby pielęgnacji dzieci z czasów naszych mam czy babć. Wiele rozwiązań wydaje się być aktualnie wręcz absurdalnymi. Jesteśmy również pokoleniem, które nie koniecznie lubi kiedy mu się narzuca pewne kwestie dotyczące naszego potomstwa, ale to już odmienna sprawa… 😉 Bywa różnie. Ja też osobiście często broniłam się przed różnymi domowymi zabiegami. Wiadomo, pierwsze dziecko, człowiek jest przewrażliwiony, pragnie robić wszystko książkowo, zgodnie z instrukcją. Jednak w pewnym momencie uświadomiłam sobie, że skoro pięćdziesiąt lat temu coś działało na daną dolegliwość, dlaczego nie miałoby zadziałać i teraz?! Czasami lekkie domowe „zabiegi” są wbrew pozorom bardziej bezpieczne niż ciągłe podawanie dzieciom leków lub innych specyfików pochodzenia chemicznego. Zatem sami stosujemy niektóre babcine sposoby, sprawdzające się u nas na piątkę! Dzielimy się! 😉

 

MĄKA ZIEMNIACZANA na odparzenia. Dziewczyny, ta zwykła domowa mąka niemal nam życie uratowała! Najlepszy sposób na te sprawy ever!!! Kubuś ma bardzo wrażliwą pupę, do tego stopnia, ze właściwie od urodzenia używaliśmy tylko Pampersów, bo wszystkie inne pieluchy były powodem uczelnia czy mocno podrażniały. Podobnie mamy z chusteczkami, które na chwilę obecną niemal wyeliminowaliśmy całkowicie, praktycznie za każdym razem moje dziecko jest myte pod bieżącą wodą. Mąka ziemniaczana doskonale łagodzi podrażnienia, jest delikatna i naturalna, w pełni bezpieczna. Działa również na silne odparzenia, efekt jest praktycznie natychmiastowy. Ten pomysł sprzedała mi mama, a jej babcia, a tej pewnie prababcia itd. Jeśli tylko kiedyś zdarzy Wam się tego typu przykry wypadek wypróbujcie koniecznie!

 

OKŁAD Z CIEPŁEJ PIELUSZKI na bóle brzuszka. Metoda stara jak świat, a jakże prosta i skuteczna. Stosowaliśmy u Olisia wiele razy. W połączeniu z delikatnym masażem potrafi zdziałać cuda. Ponadto uspokaja. Istotny element przy kolkach.

MASŁO NA CIEMIENIUCHĘ. Oliś jakiś czas po urodzeniu miał delikatną plamkę ciemieniuchy zaraz przy czole. Po kąpieli smarowaliśmy to miejsce masłem, po czym nakładaliśmy bawełnianą czapeczkę. Problem nie był jakoś mocno rozległy, więc taka interwencja wystarczyła. Po kilku dniach było po problemie. Ale uwaga! To nie jest najlepszy sposób dla osób mocno wrażliwych na zapachy, gdyż ten akurat nie należy do najprzyjemniejszych! 😉 Dla nas liczył się efekt. Porada mamy, babci of kors! 😉

 

POJEMNIK Z WODĄ ZASTĄPI NAWILŻACZ POWIETRZA. Nie posiadamy w domu nawilżacza. Suche powietrze w pomieszczeniu i dziecko z kaszlem to niezbyt dobrany duet, bowiem napędza duszności. Wystarczy umieścić w okolicach grzejnika pojemnik z wodą lub zawiesić mokry ręcznik na nim, by naturalnie nawilżyć powietrze w pokoju. Sami aktualnie stosujemy tę metodę.

 

SKÓRKA OD CHLEBA NA KATAR. Należy urwać kawałek skórki od chleba i delikatnie podpiec ją nad ogniem, tak aby lekko się dymiła. Dziecko ma za zadanie wdychać delikatnie ten dym, przy kilku takich zabiegach katar znika.

 

To nasze najlepsze, sprawdzone babcine sposoby. Oczywiście nie są to porady lekarskie czy specjalisty, zatem należy je stosować na własną odpowiedzialność. Z naszego punktu widzenia mogę Was zapewnić, że żaden z nich nie spowodował skutków ubocznych. Do tej kategorii zaliczają się również domowe, różnorakie  syropy z cebuli i miodu czy okłady na oczka z rumianku.

A jakie Wy znacie babcine sposoby, które sprawdzają się u Was?

p.s. Zatęskniłam za latem… <3