Lifestyle, Od serca

Nie mogę cofnąć czasu, ale mogę go zatrzymać!

Z każdym kolejnym rokiem ubolewam jakoś tak bardziej… Nad tym czasem pędzącym jak szalony, nad tym, że moi chłopcy już tacy „dorośli”, że już coraz bardziej samodzielni, wyszczekani, cwani… 😉 Że nie pachną już jak słodkie niemowlaczki, nie płaczą po nocach ( w dzień za to nadrabiają ;P) i chcą od życia czegoś więcej, niż tylko tulenia się do mamy… Choć doprowadzają mnie nie rzadko do stanu ostateczności, to mimo wszystko już dziś tęsknie za tym, że jeszcze wczoraj byli ciut mniejsi… ♥ ♥ ♥

 

 

 

Szczęście to takie być obok, obserwować, towarzyszyć… Myślałam o tym, by schować te wszystkie maleńkości do kieszeni i nigdy już nie wypuścić! I wiesz co?! Można powiedzieć, że  udało mi się to z marką UWOLNIJ KOLORY! Pewnie chcesz wiedzieć jak? 😉 Otóż sposób jest banalny! Za pośrednictwem strony uwolnij kolory możecie wyczarować sobie i swoim bliskim piękne fotoksiążki, albumy, kalendarze, czy inne gadżety z wizerunkiem tych najważniejszych osób w Waszym życiu! Wszystko to w niesamowicie oryginalnych wzorach.

 

 

 

 

Możesz mi wierzyć albo i nie, ale dobre cztery lata przymierzałam się do wydrukowania zdjęć i uporządkowania ich w końcu! Wstyd się przyznać, ale mamy tylko kilkanaście fotek w ramkach i wszystkie zdjęcia wydrukowane z pierwszych sześciu miesięcy życia Olisia. Reszta zalega na komputerach, starych telefonach i dysku zewnętrznym. Szewc bez butów chodzi jak to mówią.

 

 

 

Zdjęcia są dla mnie największą pamiątką, najpiękniejszym obrazem, który przywraca wspomnienia, jedynym sposobem na zatrzymanie tego pędem biegnącego czasu! Co by zatem było gdyby komputer się zepsuł, dysk się zagubił, a telefon komórkowy został skradziony?! O zgrozo!!! Utraciłabym naszą całą piękną przeszłość, bo przecież głowa już nie najmłodsza to i pamięć zawodzi… 😉 ;P Lepiej nie ryzykować! Szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że jeszcze „chwila” i chłopcy będą woleli towarzystwo kolegów i koleżanek od mamy (serio???)! 😉 Pozostanie mi więc zaleganie w fotelu, z kubkiem już zawsze ciepłej kawy i fotografie…

 

 

 

Wróćmy jednak do rzeczywistości, gdzie chwała Panu póki co jedyną konkurencją jest Świnka Peppa, Psi Patrol czy inne takie! 😉 Nie ma co owijać w bawełnę, nagrania i zdjęcia są najlepszą pamiątką po tych najpiękniejszych życiowych chwilach! Tak całkiem serio, to serce by mi pękło gdybym je straciła… Dlatego też obiecałam sobie, że do połowy roku ogarnę ten nasz cały fotograficzny miszmasz i przerobię go na wersję papierową, a że w UWOLNIJ KOLORY teraz dzikie promocje – działa podwójnie mobilizująco! ;D

 

 

 

 

Tak Wam jeszcze tylko nadmienię na marginesie, że możecie zdziałać cuda z tymi fotoksiążkami! Po pierwsze jest ogromny wybór jeżeli chodzi o format i ilość zdjęć. Po drugie szablony są naprawdę bajeczne, ciężko się na cokolwiek zdecydować. Osobiście poszłam w klasyczną czystą biel, bo jakoś tak od zawsze prostota urzeka mnie najbardziej. Bądź co bądź możliwości macie mnóstwo!  Poza tym sami modyfikujecie układ zdjęć, strony, ramki i inne ciekawe dodatki. Piękna pamiątka czy pomysł na prezent stosunkowo niewielkim kosztem.

 

 

 

Ponadto na stronie  uwolnij kolory  jak już wspominałam znajdziecie inne produkty, które możecie przyozdobić fotografią kogoś bliskiego. Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie takie spersonalizowane gadżety są najlepsze! Podawałam Wam kilka innych propozycji w prezentowniku na dzień babci i dziadka.

 

 

 

Ale do brzegu! 😉 Kiedy już zatrzymałam na zawsze nasze najpiękniejsze chwile i czas – taka ze mnie wróżka czarodziejka – zabieram się za kubek kakao, ciepły kocyk i teleportuję się do cudnych obrazków spod samiuśkich tater i nad nasze polskie morze, kiedy to moje Gałgany były słodkimi dzidziusiami… 😉