CODZIENNIK, HOMEsweetHOME

Matka polka żyje w MIĘDZYCZASIE!

W oderwaniu od świątecznego szału, pomiędzy ubieraniem choinki a praniem naszła mnie pewna myśl, która w podświadomości tkwi już od kilku dobrych lat… Otóż w większości, my kobiety, nie tylko matki żyjemy w międzyczasie, wciąż na pełnych obrotach, ciągle między jednym obowiązkiem a kolejnym! Łapię się na tym coraz częściej! I właściwie nikt nas do tego nie goni, a same się tak nakręcamy…

Chociażby taki prosty przykład: myję rano zęby, no rejczel, że nie będę tak tylko stała i machała tą szczoteczką! Idę więc z pianą w gębie, niczym wściekły pies włożyć pranie jedną ręką do pralki. Niby nic, a jednak… Poza tym, nie pamiętam kiedy ostatni raz zjadłam ze spokojem obiad SAMA, zawsze podjadam na szybko swój, a drugą ręką karmie Oliśka, bo jemu samemu zeszłoby się pół dnia, a przecież każdej chwili szkoda! Albo to: ugotujesz już obiad, naczynia nie piętrzą się w zlewie, zmywarka opróżniona, podłoga w miarę ogarnięta, dzieci śpią… Oooo jacie w końcu chwila dla siebie, to co wyrzucamy ciuchy z szafy czy prasujemy???!!! Baba to zawsze sobie coś wymyśli! Zawsze się znajdzie coś do ogarnięcia, wciąż są jakieś zaległości. I nie położy się taka na kanapie z maseczką na facjacie co by się konkret zrelaksować, bo zupę trzeba przemieszać, a i pościel można zmienić w tym czasie!

Podobne sytuacje można by mnożyć bez końca! Nie ma znaczenia czy pracujesz na etacie, jesteś na macierzyńskim czy może pełnisz funkcję najlepszej pani domu tego świata! Fakt jest jeden żyjemy w międzyczasie, w międzyczasie  dbamy o siebie, sprzątamy, gotujemy, płacimy rachunki i zerkamy na fejsa!;). Tak się toczy koło za kołem…  I myślę, że gdybyśmy miały dziesięć par rąk, to i tak wszystkie byśmy należycie spożytkowały… Nie znam drugiego takiego gatunku jak kobieta, który miałby tak doskonałą podzielność uwagi i świetnie zarządzał czasem ( choć niekiedy wydaje nam się, że to akurat nie wychodzi nam najlepiej). Nie oszukujmy się, nasi panowie są fantastyczni w wielu kwestiach, pod tym jednak względem są kilkanaście kroków milowych za nami!

p.s. Kuba śpi, w międzyczasie napisałam post!;);p