NIECODZIENNIK, OLIWIER & SPÓŁKA

Mamo, (tato) pozwól mi wybierać…

Coraz częściej myślę o przyszłości pana O. Nie w aspekcie planowania jemu życia dorosłego, wręcz przeciwnie… Patrzę w przyszłość z ogromną ciekawością! Nie spoglądam przez pryzmat niespełnionych ambicji czy planów, również nie przez pryzmat własnych marzeń. Absolutnie nie biorę tego pod uwagę!

Tak więc, nie wyczarowałam w mojej głowie słodkiej kariery mojego dziecka w stylu znanego lekarza czy prawnika z wielkiego miasta! Nigdy w życiu nie przeszło mi to przez myśl! Dlaczego??? Ponieważ jedyne czego pragnę i o czym marzę dla Oliwiera, to tego żeby był cholernie szczęśliwy! Doskonale zdaję sobie sprawę, że jest to możliwe tylko i wyłącznie wtedy gdy będzie robił to co kocha, co daje jemu satysfakcję, jeżeli będzie otaczał się ludzmi dającymi poczucie wolności ( w szerokim tego słowa znaczeniu). Bardzo chcę żeby żył własnym życiem, a nie uszczęśliwiał innych, tylko  w ten sposób odnajdzie swój własny eden…

Nie zamierzam na siłę posyłać O. na studia, ponieważ w dzisiejszych czasach WSZYSCY MUSZĄ obowiązkowo mieć wykształcenie wyższe, bo jeśli będzie inaczej co ludzie powiedzą???!!! Nie będę Go również ,,pchała,, na siłę w ręce wielkiej matki korporacji, bo to prestiż… Nie będę wymagała, aby rok w rok przybiegał ze świdectwem z czerwonym paskiem i czterema nagrodami za osiągnięcia naukowe! Nie poślę go na zajęcia z siedmiu języków obcych, żeby był lepszy od syna koleżanki z pracy (no chyba, że to właśnie będzie jego marzenie;p).

W zamian za to pozwolę być mu dzieckiem, pozwolę bawić się, dokonywać wyborów, popełniać błędy, upadać, podnosić się, naprawiać, odkrywać, ,,dotykać świat,,! Chciałabym bardzo i mocno wierzę w to, że Oliwier będzie szedł własną ścieżką, w samodzielnie wybranym kierunku. Zatem nawet jeżeli będzie chciał zostać szachistą czy zawodowym grajkiem na grzebieniu, przeżyję to jakoś i dołożę wszelkich starań do tego, by mógł się w tej dziedzinie rozwijać.;) Jeśli będzie chciał zbierać znaczki – kupię mu album i każdego wieczoru będzimy oglądać z zaciekawieniem, jeśli zostanie zawodnikiem rugby – obiecuję, że nie opuszczę żadnego meczu, gdyby przyszło O. do głowy śpiewać w operze – na każdym koncercie zasiądę w pierwszym rzędzie!!! Będę pękać z dumy przy każdym sukcesie i zawsze podam dłoń gdy się potknie… Zawsze za NIM lub tuż obok, nigdy PRZED…:)

Ile się słyszy od ludzi dorosłych (nieszczęśliwych dorosłych?), którzy mówią otwarcie, że są ,,ofiarami,, niespełnionych aspiracji własnych rodziców?! Miałam to szczęście posiadania wolności wyboru, za co jestem wdzięczna rodzicom. Szłam własną drogą z ,,własnym plecakiem,,! Dzisiaj mogę śmiało powiedzieć: moje dotychczasowe życie jest moim wyborem, bywało, że czasami mniej lub bardziej świadomym wyborem, ale tylko moim! Taką samą szansę chcę dać Olisiowi…

DSC00684 DSC00686 DSC00687 DSC00707