PRACA/ROZWÓJ OSOBISTY

„MAMA MA BIZNES” part 7! [Ewelina]

Ewelina, to mama dwójki chłopców, żona, kobieta spełniająca się zawodowo… Odkąd pamiętam (a znamy się od podstawówki;)) to energiczna dziewczyna o pięknym temperamencie. Współorganizatorka cyklicznych konferencji dla kobiet BYĆ KOBIETĄ URZEKAJĄCĄ, inicjatywy poprzez którą pomaga innym super girls poznawać swoją kobiecość. Inspirujący wywiad! <3  Zobaczcie sami jakie ma podejście do swojej działalności i w jaki sposób sobie z nią radzi!:)

 

1​.Co s​k​łoniło Was do założenia tego typu działalności? Do kogo głównie skierowane są Wasze spotkania i jaka jest ich idea?

N​asze spotkania są skierowane do kobiet, które chcą żyć zgodnie z wartościami chrześcijańskimi, które chcą się rozwijać i pogłębiać swoją duchowość kobiecą. Widzimy, że my kobiety potrzebujemy być razem, potrzebujemy wzajemnej wymiany doświadczeń, tej międzypokoleniowej również. Co nas skłoniło? Niejednokrotnie brałyśmy udział w różnych spotkaniach skierowanych do kobiet, na których dużo się mówiło o zupełnej niezależności kobiet, promowane były rozwody. Nie tego szukałyśmy, więc postanowiłyśmy zorganizować spotkania, na których poruszamy treści zgodne z naszymi wartościami – robimy dobry PR małżeństwu i rodzinie, pokazujemy jak łączyć różne role kobiety, również po tym, jak wracamy do pracy.


2. Organizacje tworzycie we dwie, czy w ten sposób jest zdecydowanie łatwiej? Podejmujecie zawsze wspólne decyzje i działania, czy każda z Was jest odpowiedzialna za coś innego?

O​ tak! Zdecydowanie lepiej jest we 2. Kiedy jednej już brakuje sił, to druga zawsze ją ciągnie do góry i dodaje sił. A nawet skarci, kiedy trzeba. Tak naprawdę to ​jest nas więcej, bo nasi mężowie też biorą czynny udział w przygotowaniach różnych spotkań 🙂

 

3. Czy w tego typu biznesie jest coś w co trzeba koniecznie zainwestować zaraz na początku by miał rację bytu?

T​ak naprawdę to nie można tego nazwać „biznesem”. Oczywiście wszystkie formalności ​podczas konferencji są uregulowane zgodnie z prawem przez naszą działalność, jednak nie jest to działalność komercyjna, dochodowa. Poza organizowaniem spotkań dla kobiet jesteśmy aktywne zawodowo. Ja pracuję z mężem w rodzinnej firmie.

 

4.Co w tego typu pracy z drugim człowiekiem jest Twoim największym wewnętrznym potencjałem: wiedza, otwartość na drugą osobę czy może jeszcze coś innego?

O​twartość na drugiego człowieka jak najbardziej. Jednak największą wartością dla mnie jest nauka samej siebie, poznawanie swoich zachowań w różnych sytuacjach co ostatecznie sprowadza się do pracy nad sobą. Praca z ludźmi uczy pokory, elastyczności i czujności na drugiego człowieka.

5. Skąd czerpiecie inspiracje przy organizowaniu spotkań?

O​d kobiet. Po każdym spotkaniu prosimy kobiety o uzupełnienie ankiet, dostajemy maile, wiadomości. Zależy nam na tym, żeby kobiety znalazły na naszych spotkaniach to, czego poszukują, żeby znalazły odpowiedzi na nurtujące je pytania. ​

 

6. W jaki sposób organizujesz sobie czas dzieląc go między pracę a rodzinę? Z góry ustalasz sztywne godziny pracy czy raczej wszystko odbywa się spontanicznie?

​Jasno wyznaczamy godziny pracy, choć wiadomo, że czasem harmonogram pracy musi zostać z modyfikowany z przyczyn od nas niezależnych. Na pewno bardzo pomocna jest tu dyscyplina i zorganizowanie, bo bez tego ani rusz. ​A kiedy się już spotykamy to wiemy, że czas musimy jak najowocniej wykorzystać. Najpierw praca, potem przyjemności 😉

 

7. Jakie są Wasze plany na przyszłość w związku z tą działalnością?

Chcemy kontynuować organizowanie ogólnopolskiej konferencji dla kobiet. Planów mamy dużo – dni skupienia, warsztaty, comiesięczne spotkania na warszawskim Mokotowie. Wszystkie informacje na bieżąco można znaleźć na naszym fanpage, a o większych wydarzeniach informujemy na stronie.


8. Co daje Ci praca na własny rachunek czego nie dawała Ci praca na etacie?

P​rzede wszystkim elastyczny czas pracy i możliwość poświęcenia więcej czasu rodzinie. Motywuje mnie do większej organizacji czau pracy i samodyscypliny. Choć praca na własny rachunek ma również swoje minusy – większe ryzyko. ​

 

9. Recepta na sukces?

O​ch, nie wiem 🙂 To zależy czym dla kogo jest sukces. Dla mnie jest to życie w zgodzie ze swoim sumieniem – w każdej sferze życia. ​A o sukcesie życiowym będziemy mogli mówić tuż przed zakończeniem naszej ziemskiej wędrówki.

 

**************************************************

Nie wiem jak do Was, ale do mnie to przemawia…<3 Ze swojej strony zapraszam Was serdecznie do odwiedzenia strony dziewczyn, tu—->bycurzekajaca.pl oraz strony na facebooku, tu —->Być Kobietą Urzekającą . Może któraś z Was będzie kiedyś miała ochotę na takie spotkanie…:)

Do następnego!;*