Lifestyle, Rozwój osobisty

Koło życia. Po co Ci to? I z czym to się je?

Pomimo, że generalnie sobota to dzień mopa i innych takich przyjemności będzie post ogarniający, ale nie podłogę tylko siebie! A raczej swoje wnętrze… Dla odmiany. 😉 Chcę Wam pokazać fajne narzędzie wspierające pracę nad sobą i ważnymi dla nas sferami życia. Pewnie nie wiecie, ale moja ostatnia edukacja zakończyła się na studiach podyplomowych z coachingu. Kierunek niesamowicie ciekawy i pełen odkrywczej, a jakże oczywistej wiedzy o nas samych! Nie bójcie się, nie będę tu Wam teraz wciskać, że wszystko leży w Waszej głowie i możecie być kim tylko zechcecie – tak po prostu od ręki… 😉 Bo i z tymi niektórymi przekonaniami bliżej mi do psychologii niż do coachingu. Ale…! Narzędzie, które chcę Wam pokazać jest na serio genialne i w bardzo konkretny sposób obrazuje poszczególne obszary życia.

 

 

 

Mam na myśli KOŁO ŻYCIA. Być może macie jakieś doświadczenie z tym narzędziem? Jeżeli nie to pokrótce wyjaśnię co to jest i z czym to się je… ;p Najprościej rzecz ujmując służy ono do pomiaru poziomu satysfakcji z poszczególnych obszarów naszego życia i do osiągnięcia między nimi równowagi. To trochę jakby patrzenie na własne życie z lotu ptaka…. 😉 Polecam wszystkim, którzy poszukują życiowego balansu, chcą na nowo określić swój kierunek działania, czują, że w ich życiu coś nie gra tak jak trzeba, ale nie wiedzą dokładnie gdzie, chcą na nowo przejrzeć swoje wszystkie szuflady w głowie i zrobić z nimi porządek, poznać bardziej siebie itp. 🙂

 

 

 

Na czym dokładnie polega zabawa?

 

Otóż żeby wykonać ćwiczenie potrzebujesz kartkę i długopis. Narzędzia wielce skomplikowane… 😉 Ponadto musisz pozwolić sobie na bezgraniczną szczerość wobec siebie. Następnie na swojej białej czystej kartce rysujesz duże koło i dzielisz je na najważniejsze według Ciebie sfery życia. Ja zazwyczaj wyznaczam sobie 7 – 8 sfer, takich jak: rodzina, praca, finanse, związek/miłość, przyjaciele, rozwój osobisty, rozrywka itp. Sam/a musisz wyznaczyć te, które są dla Ciebie istotne. Dla przykładu wklejam obrazek. 😉 Każdemu obszarowi swojego życia przypisujesz skalę od 1 do 10, gdzie jeden 1 to zero satysfakcji, a 10 to 100% satysfakcji z danej sfery. Zobaczycie sam jakie „cuda” wychodzą!

 

 

 

 

Koło życia według mnie jest bardzo ważnym krokiem do rozwoju osobistego, ale i też podglądu na życie rodzinne czy związek. Warto je powtarzać raz na jakiś czas i spojrzeć własnym okiem czy idziemy do przodu, czy raczej cofamy się… Bo i tak bywa. Koło życia nie rozwiąże naszych problemów, ale pokaże w jakim kierunku możemy iść, nad czym powinniśmy pracować, co uporządkować.

 

 

 

Wracając do własnego koła, po wszystkim spójrz na nie swoim okiem i odpowiedz sobie na kilka ważnym pytań:

 

Co widzisz przed sobą?

Co jest dla Ciebie najważniejsze w życiu?

Jak to co jest dla Ciebie najważniejsze prezentuje się w całym zestawieniu?

Które z poszczególnych sfer życia mają bezpośredni wpływ na siebie?

W których obszarach chcesz zmienić swój poziom satysfakcji?

Nad czym pracować?

Jak pracować?

Którym obszarem chcesz się zająć najpierw?

Jak będzie wyglądało Twoje życie, gdy zajmiesz się danym obszarem?

 

 

 

Wypisz wszystkie czynności, które możesz wykonać by poprawić daną sferę życia, uwagi, spostrzeżenia. Z własnego doświadczenia powiem Wam, że takie ćwiczenie wpływa bardzo oczyszczająco na głowę, na samopoczucie… 😉 Niczym rozmowa, wiecie o jakich rozmowach mówię…? 😉

 

 

 

Polecam, polecam po stokroć!!!! Dajcie znać czy zrobicie, czym Was zaskoczyło to ćwiczenie i czy dzięki niemu okryliście coś nowego! Jestem strasznie ciekawa!

 

 

 

Kiss

-Aga! :*

 

p.s. Nie zapomnij przy tym otworzyć swoich wszystkich szuflad… 😉 Miłego ogarniania (się)! <3

 

 

Zdjęcie: pixabay.com