CODZIENNIK, NIECODZIENNIK

Jedyny ratunek w tej gonitwie…

W większości wszyscy gonimy z dnia na dzień! Do pracy, do szkoły, na zajęcia, do lekarza, na zakupy. Ciągła szaleńcza gonitwa, by było nam lepiej, by żyło się łatwiej, wygodniej, weselej… Kupujemy wciąż nowe gadżety, samochody, domy, ubrania, zaciągamy co rusz nowe kredyty na przyjemności, z których nie ma kiedy korzystać, bo trzeba zarobić na ich spłatę… 😉 Koło się kręci, dni się zaczynają i kończą, mijają miesiące, lata, a coraz mniej w tym wszystkim miejsca na drugiego człowieka… Prawdziwego człowieka!

 

 

 

Rzeczy raz są, a później ich nie ma, eksploatują się, niszczą, nudzą… Relacje zaś zostają na zawsze… I choćby dzielił Was świat i „lata świetlne”, to są ludzie, z którymi bez względu na czas i odległość czujemy bliskość, jakiej nie da się opisać słowami, pomimo braku więzów rodzinnych, genetycznych… Blisko, bliżej, najbliżej… Bez spinania pośladków, wciągania brzucha i zważania na każde jedno słowo. Bez pokazywania kto ma więcej, kto ma lepiej i jakim kosztem. Z milionem ciepłych słów, szczerych uścisków, otwartych rozmów i bez niezręcznej ciszy… Bez „ą i ę”, z głębokim zaufaniem, bez ocen i z niezwykłą serdecznością…

I nie ważne czy upłyną rok, czy piętnaście lat od ostatniego spotkania! Emocje świeże jakby z wczoraj, wciąż żywe, wciąż mocne i nierozerwalne! A jedno spotkanie daje więcej radości niż setki na koncie bankowym!

 

 

 

Macie takie bliskie osoby obok siebie lub nieco dalej, ale wciąż jakby blisko??? 😉 <3

 

 

 

Takich przyjaciół w dzisiejszym świecie Wam życzę, z całego serca! Takich spotkań i emocji… By człowiek i relacje zawsze wygrywały w tej gonitwie i były na pierwszym miejscu… Ponieważ nie ma większej wartości w tym całym zagmatwaniu niż druga osoba! I nawet największe dobro materialne jej nie zastąpi – bo jak tu się cieszyć będąc samotnym w tłumie gapiów… 😉

 

 

 

 


Ja mam! <3 Szanuję i doceniam, a ostatnio nawet miałam okazję doświadczać namacalnie… 😉 <3 Razem od trzydziestu lat!!! <3

 

 

 

 

Kiss! Aga :*