CODZIENNIK, OLIWIER & SPÓŁKA

Inni mają gorzej…

Żyjemy w czasach kiedy to większość ludzi prześciga się w konkurencji zwanej dostatnim życiem, pięknym, idealnym, fascynującym ,kipiącym od „zajebistości” i wyjątkowości. Doskonale odzwierciedla to największy kłamczuch tego świata, zwany instargamem… 😉 Gdzie to każdy kreuje swoje życie w sposób nieskazitelny, perfekcyjny, interesujący, w jednych barwach tego samego filtra, bo misz masz nie jest przecież w modzie… 😉 Ale nie o instagramie dzisiaj, bo  podejrzewam, że większość inteligentnych ludzi, wie wokół czego tamten świat się kręci… 😉 Zatem wracając do dostatniego życia, są tacy, którym ONO doskonale wychodzi i Ci, którym wychodzi nieco gorzej. Wszystkich łączy jedno: narzekanie! Ile razy słyszeliście od średnio zamożnego Polaka, czy nawet tego z górnej półki że: „ten Kowalski to ma dobrze – taką willę postawił”, „Grażyna to co roku na egzotyczne wakacje jeździ – ta to ma życie”, „Felekowi to się powodzi, bo taką szybką furą jeździ”… Wiem, przykłady słabe, ale wiecie o co mi chodzi? Generalnie jakby nie było – inni mają lepiej!  Baaa – są takie typy ludzi, którzy choćby osiągnęli to co Grażyna, Felek i Marian razem wzięci, to i tak będą narzekać… Ten typ tak ma i to się nie zmieni!

 

 

 

A co byłoby jakby tak odkręcić śrubkę w głowie, poluzować trochę zwoje i zmienić nieco tor… Nie „inni mają lepiej”, ale „inni mają gorzej”… Mam co mam, są tacy, którzy nie mają nawet tego… Docenić pięć minut z bliskimi, „starego trupa” co stoi pod garażem, spacer nad zalewem, dzień bez gorączki u dzieci, marną wypłatę na koncie, kwiatki w ogrodzi, zupę na obiad! Nie pilę tu do tego, że mamy przyjąć postawę np. Św. Franciszka czy innego dobroczyńcy, czy przestać starać się o lepsze i łatwiejsze jutro dla nas i naszych bliskich. Nie! Chodzi o to, by zgubna gonitwa o wszystko co najlepsze, która i tak zapewne nigdy nie będzie w stanie zaspokoić do końca naszych potrzeb, nie przysłoniła nam tego co naprawdę ważne… Byśmy potrafili doceniać i cieszyć się również tym co mamy każdego dnia… A jestem pewna, że każdy z nas ma tak wiele nie zdając sobie z tego sprawy…

 

 

 

 

Dlaczego to pisze… A no dlatego, że kilka dni temu sprawa małego Alfiego porwała serca i myśli większości z nas! Zawikłana historia i odejście tego Malca poruszyło każdego… Osobiście nie mogę się poskładać do kupy do dziś, pomimo, że to zupełnie obce dziecko… Praktycznie w wieku mojego młodszego syna, może poniekąd również dlatego tak mocno drapie w serce… To jest dopiero tragedia!!! Tragedia dla Niego, Jego rodziny, bliskich… To jest właśnie niesprawiedliwość, powód do żalu, to jest prawdziwa STRATA! Doskonały przykład istoty „inni mają gorzej”… To jest dramat i prawdziwy powód do smutku, refleksji nad własnym życiem… Jestem pewna, że 3/4 tego świata jest w chwili obecnej w lepszej sytuacji niż Jego rodzina… Bo nie ma większej straty w życiu niż odejście człowieka, wszystko inne masz jeszcze szansę zdobyć dziś, jutro, za rok… Takich historii jest mnóstwo…

 

 

 

Na koniec: masz przy sobie zdrowe dziecko, tulisz je, możesz decydować o jego losie, masz obiad na talerzu i szklankę wody, masz gdzie spać, masz z czego żyć, masz się w co ubrać = masz lepiej od innych! To jest prawdziwe LEPIEJ, innych kwestii nie ma co rozpatrywać! Inni mają gorzej – doceniaj, kochaj, ciesz się chwilą…