CODZIENNIK, OLIWIER & SPÓŁKA

Glutomania!

Słuchajcie, dzisiaj po raz pierwszy udało nam się zrobić z Olim glutka do zabawy! Próbowaliśmy chyba z milion razy! Różne sposoby zawodziły, robiliśmy z pastą do zębów, sodą, szamponem, mydłem, przeróżnymi klejami, barwnikami, brokatami, płynami do naczyń i co tam jeszcze w sieci było! Za każdym razem wychodziła KUPA – czyli nic, a raczej coś co się kupy wcale nie trzymało, a na pewno nie było plastycznym glutkiem do zabawy. Do dzisiaj. Wreszcie się udało i wpadliśmy po uszy w szał, zwany  „glutomnia” ! 😉

 

 

 

Najśmieszniejsze jest to, że po raz kolejny przekonałam się, że w życiu siła tkwi w prostocie – inaczej w prostym glucie! 😉 Baaa – w bardzo prostym glucie, ponieważ wykonanym tylko z dwóch składników, opcjonalnie z trzech. Kombinowałam za każdym razem z jakimiś cudacznymi składnikami, a wystarczył zwykły klej płynny i płyn do prania Perwoll, dla fajniejszego efekty dodaliśmy jeszcze sobie brokatu. I takim o to najprostszym w świecie sposobem mamy pięknego, plastycznego glutka, w dodatku z funkcją robienia balonów przy użyciu słomki ( SZAŁ oj mówię Wam )! 😉

 

 

 

 

U nas glut zdecydowanie wygrał z ciastoliną, dlatego też jutro biegnę po dostawę kleju i robimy tego więcej! 😉 Mamy w planach gluta giganta! ;P  Małe rączki świetnie pracują przy tego typu strukturze, wyobraźnia działa, wzmacnia się mała motoryka, sam proces tworzenia też był super dla Oliwierka. Jednym słowem zabawa była przednia i wciągająca.

 

 

 

 

Jeśli macie ochotę zrobić swojego glutka, podaję „przepis”.

 

Potrzebujesz: miseczkę, łyżeczkę, klej płynny (biały bądź przeźroczysty – dowolność), płyn do prania Perwoll, brokat lub jak wolicie barwnik.

Do miseczki wlewamy klej i mieszamy go z brokatem bądź barwnikiem. My wlaliśmy pół opakowania, co dało nam stosunkowo niewielkiego glutka, jutro spróbujemy zrobić z całości. Po dokładnym wymieszaniu po łyżeczce stopniowo dodajemy Perwoll mieszając przy tym. Kiedy zobaczycie, że glutek ładnie zaczyna Wam odchodzić od miski to znak, że ilość płynu jest wystarczająca. Na tym etapie wyciągamy go i ugniatamy rękami, aż do uzyskania odpowiedniej konsystencji, tak by nie kleił się do palców. My dodatkowo naszego gotowego glutka  na 30 minut przed zabawą włożyliśmy do lodówki, dzięki czemu był jeszcze bardziej plastyczny, ale generalnie nie jest to konieczne.

 

 

 

Udanej zabawy!

 

Kiss :*

Aga i Oli!