CODZIENNIK, OLIWIER & SPÓŁKA

Domowy piasek kinetyczny

Ostatnio była ciastolina swojej roboty, tu —-> Domowa ciastolina, która tak na marginesie bardzo się Wam spodobała (ku mojej radości!:)), tak więc dzisiaj przyszedł czas na kolejny hicior: domowy piasek kinetyczny! Jeśli Wasze dzieci lubią ten klasyczny ze sklepu, to domowy na pewno wkupi się w Wasze łaski. Nie tylko dla dzieci, ale i przede wszystkim dla nas – rodziców! ;P Ponieważ wszyscy kochamy kiedy nasze genetyczne klony zajmą się same sobą na DŁUŻSZA chwilę… Toż to kawę można spokojnie wypić, paznokcie pomalować… 😉  A zabawa z piaskiem to absorbujących rzecz jasna należy! ;D

 

 

 

W internetach znajdziemy sporo przepisów na domowy piasek kinetyczny. Żeby uniknąć trudności jakie mieliśmy ze zrobieniem skomplikowanych glutków, tu poszłam na skróty i wybrałam najprostszy przepis, modyfikując go nieco. Bez ryzyka! ;P Zatem żeby uzyskać chwilę dla siebie i zadowolić ukochane potomstwo, poniesiecie koszt około 3 składników, które zapewne w każdym domu znajdziemy na co dzień. 😉 Tak niewiele za tak wiele! ;P Nie trzymam Was dłużej w niepewności bo pewno kawa stygnie… 😉

 

 

 

 

DOMOWY PIASEK KINETYCZNY

 

 

Składniki:

 

3 szklanki skrobi ziemniaczanej

2 szklanki mąki pszennej

1 szklanka oleju roślinnego

opcjonalnie barwniki spożywcze (my mieliśmy tylko żółty, dlatego kolor taki ciulowy)

 

 

 

Przygotowanie:

Toż to rzecz najbardziej skomplikowana, polegająca na wymieszaniu ze sobą wszystkich składników! Jak zobaczycie, że masa za bardzo przykleja się do rąk podczas ugniatania – dodajcie więcej mąki. Ja też jeszcze ciut dosypywałam. Koniec! ;D

 

 

W oryginalnych przepisach z neta był używany jeden rodzaj mąki, albo pszenna albo skrobia. Nie mogłam się zdecydować, z której zrobić, nie chciałam ryzykować – zmieszałam więc dwie na raz! 😉 Wyszło super! Piasek różni się nieco od tego sklepowego z górnej półki, ale myślę, że jako wyrób domowy jest jego doskonałym zamiennikiem. Sami chłopcy nie zauważyli różnicy. Zabawa była jak zwykle przednia, a i sprzątania po wszystkim nie było mało… ;P Jednak taką cenę jestem w stanie zapłacić za chwilę tylko dla siebie… ;P Ty też to zniesiesz… 😉

 

 

 

p.s. Pamiętajcie, że tego typu masy mają cudowne działanie na małe rączki! Wzmacniają małą motorykę, pobudzają kreatywność, wyobraźnię i dają wiele radości z tworzenia przeróżnych dzieł! 😉 <3