CODZIENNIK, OLIWIER & SPÓŁKA

„DIALOG ZAMIAST KAR ” Zofii Aleksandry Żuczkowskiej

” Dzieci potrzebują kontaktu. Bardziej niż jedzenia, ładnych ubrań i zabawek. Chcą być słyszane i widziane takie, jakie są i tam gdzie są. Niemal bez przerwy i z zaufaniem komunikują, co się w nich dzieje, zapraszając dorosłych do spotkania. Pragną towarzystwa i obecności osób, które potrafią dostrzec je w ich świecie oraz szanują ten świat i jego wartości. (…)”

,

Tymi słowami rozpoczyna się książka Zofii Żuczkowskiej „Dialog zamiast kar”. I wiesz co, już po tych kilku zdaniach wiedziałam, że muszę ją szybo przeczytać, że to petarda, a nie jakiś tam zwykły poradnik. Nie myliłam się.

Autorka skupia się głównie na dialogu, który otwiera drogę do porozumienia się z dziećmi, ale nie tylko. Ponieważ i my dorośli mamy z tym bardzo często ogromny problem. Skupia się również na Języku Serca, jego mocy i potrzebie. Odkrywa jakie podłoże mają nasze osobiste trudności w komunikacji z innymi. Nie jest to kolejna książka o metodach wychowywania dzieci, ale o tym jak z nim być i dlaczego jest to tak bardzo ważne również dla nas samych. Co ciekawe książka wbrew pozorom nawiązuje w większości do dorosłych, a nie samych dzieci, szczerze to pierwsza taka w moim życiu… Odkryła przede mną źródła pewnych stereotypowych metod wychowawczych stosowanych przez naszych rodziców (w latach siedemdziesiątych, osiemdziesiątych czy dziewięćdziesiątych), a przede wszystkim ich konsekwencje, jakie spoczywają na podejrzewam 80% ludzi w moim i podobnym wieku… Nie koniecznie pozytywne, trudne i wymagające ciężkiej pracy nad sobą. Pozwala lepiej zrozumieć i siebie i dziecko, nasze wspólne potrzeby, wartości każdego z nas. Ponadto autorka podaje wiele konkretnych autentycznych przykładów pewnych zachowań, na „żywych ludziach”, które przynajmniej do mnie przemawiają o wiele bardziej niż czysta wiedza i teoria. Serio, to ta książka w której z każdej przekręconej strony płynie jakaś mądrość, ale bez pouczania czy wytykania… Wiesz co jeszcze podoba mi się najbardziej, fakt, że to nasza rodzima autorka. Może dla niektórych mało istotne, ale dla mnie ma to ogromne znaczenie. Dlaczego? Chociażby dlatego, że jej myślenie, kultura, doświadczenia są takie jak 90% rodziców w naszym kraju! Wie jaka była i jest NASZA rzeczywistość, tu i teraz. Różnimy się nieco od zachodnich metod wychowawczych, problemów, czy obyczajów. W związku z czym niestety zagraniczne poradniki nieco odbiegają od naszej rzeczywistości i nie koniecznie można je tu przełożyć. W tym przypadku jest inaczej. Ponadto na końcu książki znajdziecie bardzo przydatny zeszyt ćwiczeń dla własnych potrzeb i do własnego użytku.

Fajna, mądra lektura… Dla kobiet, dla mężczyzn, dla matek, ojców i tych którzy dzieci nie mają, ale zależy im na dobrych relacjach z ludźmi. Bo jak w każdej dziedzinie ich JAKOŚĆ się liczy! 😉 Polecam całym sercem!

Aga! :*