Dzieci, Lifestyle

Cześć, jestem Kubuś… <3

Cześć, jestem Kubuś i mam 100 dni!!!

Właściwie nawet nie było kiedy przybliżyć Wam osoby nowo narodzonego… Przez ten czas zdążył nieźle namieszać i przewrócić świat swoich najbliższych do góry nogami!;)

Kochani, w ciągu stu dni może się wydarzyć bardzo wiele: można się wybrać w podróż dookoła świata, można schudnąć 10 kg,  można się nauczyć francuskiego, roztrwonić majątek życia, stracić kogoś najważniejszego, wybudować dom… Można się również rozkochać, po raz kolejny, bez pamięci i zupełnie bezwarunkowo! Tak jak w moim i jego przypadku… To uczucie przechodziło różne etapy, a miłość rosła i dojrzewała z każdym dniem. O to i On… Pan Jakub eM., upragniony, wyczekiwany.

Przez pierwsze półtora miesiąca robił na pełnym etacie w naszym domu jako alarm i syrena, bardzo głośna dodam… Ze strony ,,krzykalskiej” dał się również poznać sąsiadom!;) Ale zapomnijmy o tym, to stare czasy na szczęście! Na chwilę obecną to największy ,,mały optymista” tego świata! Gdyby mieli mu płacić za rozdawanie uśmiechów, z pewnością już dzisiaj bylibyśmy milionerami! Najszczerszy uśmiech od kiedy tylko otworzy oczy o poranku, z każdym wypowiedzianym słowem w jego stronę, z każdym dotykiem, ciepłym gestem. Tak więc szczerzy te swoje różowe dziąsła przez całą dobę, rozkochując matkę i ojca coraz to bardziej i bardziej! Nawet na opornego uczuciowo brata zaczyna działać…;) Ponadto od małego uzależniony od… hektolitrów mleka rodzicielki ssak! Małą czy też większą przekąską nigdy nie pogardzi, co też widać po jego pączusiowatych kształtach. Najsłodszy ze wszystkich pączków! Poza tym Złodziej! Od małego złodziej, kradziej – jak zwał tak zwał! Zawodowo zajmuje się skradaniem serc wszystkich kobiet. Boski Alwaro od początku, aktualnie zakochany w pluszowej owcy z pozytywką, uwielbiający wchodzić w nią w dyskusje, wpatrzony jak w obrazek. Pretensjonalny gdy ta przestanie grać. Służy również jako ciężarek do uniwersalnych ćwiczeń, gdyż z rąk najchętniej by nie schodził. Odłożony, zaraz po chwili dostaje boleści (jeszcze nie odkryliśmy czego dokładnie), ataku histerii i żalu! Właściciel najsłodszych kończyn dolnych na tej półkuli ziemskiej!;) (jestem zboczona na punkcie niemowlęcych stóp!!!) Przede wszystkim gaduła nie z tego świata! ,,Guga” i ,,uga” odmieniając przez przypadki, w kilku językach i w różnej tonacji. Najbardziej towarzyskie niemowlę jakie znam, król imprezy, showman w jednym! Robi karierę jako maskotka. O uroku osobistym nie wspomnę! Od początku charakterny, silny i uparty. Jego największe hobby to przytulanie się do mamusi rzecz jasna! Do tej pory mieliśmy tylko Króla, teraz jest i Księciunio!;)

A tak na serio to kolejny niesamowity facet w moim życiu! Mały – wielki człowiek, który po raz kolejny udowodnił mi, że miłość do dziecka jest bezwarunkowa i daje kopa, jakiego nie dostaje się, w żadnej innej sytuacji życiowej. Utwierdził w przekonaniu, że mężczyzn mojego życia może być zdecydowanie więcej, a miłości nigdy nie zabraknie…

Kocham!

20161004_12331320161001_164927