CODZIENNIK, OLIWIER & SPÓŁKA

Czas na zabawę! Domowa ciastolina.

Ponieważ na dworze coraz szybciej zaczyna robić się ciemno i już nie poszalejemy na placu, czas odświeżyć zakurzoną wyobraźnię i pomyśleć o czymś kreatywnym dla dzieci, na te dłuuugie wieczory! 😉 Moi chłopcy bardzo polubili różnego rodzaju masy: glutki, slimy, ciastolinę, piasek kinetyczny itp. Taka zabawa zawsze daje dużo frajdy, pobudza doskonale wyobraźnię i co w naszym przypadku najważniejsze – idealnie ćwiczy małą motorykę, paluszki! U nas to pierwsza opcja do wyrobienia rączki, ponieważ Oli nie lubi rysować, staram się nie zmuszać, szukam zaś różnych innych alternatyw. Wilk syty i owca cała! 😉 Ale wracając do tematu masy, ciastolina schodzi u nas jak świeże bułeczki i na skutek tego, że chłopcy mieszają kolory, nie rzadko zapominają ją zamknąć i wysycha, bądź też mieszają ją z różnymi dziwnymi rzeczami, jest ostatnio towarem deficytowym! ;P Postanowiliśmy więc zrobić swoją ciastolinę, z domowych produktów spożywczych. Jestem w szoku, bo to na seria świetna alternatywa! Przepis jest natomiast banalnie prosty.

 

 

 

 

Chcecie? No pewnie, że chcecie! 😉

 

 

 

Domowa ciastolina przepis i wykonanie:

 

Składniki:

 

2 szklanki mąki

1 szklanka soli

1 łyżka kwasku cytrynowego

2 szklanki wody

2 łyżki oleju

barwniki spożywcze / brokat/ co się komu zamarzy 😉

 

 

 

Przygotowanie:

 

Mąkę, sól, wodę, olej i kwasek musimy dokładnie wymieszać w garnku – możesz do tego użyć miksera. Podgrzewaj na wolnym ogniu, mieszając przy tym drewnianą łyżką. Masa powinna zrobić się gęsta, wtedy ściągamy ją z ognia. Jeśli urwany kawałek nie klei się do palców jest ok. Ciepłą ciastolinę wyrabiamy na stolnicy lub na stole. Następnie dzielimy ją na tyle kawałków, ile chcemy uzyskać kolorów. Dodajemy barwniki spożywcze i wyrabiamy do uzyskania jednolitego koloru. Ciastolinę przechowujemy koniecznie w szczelnie zamkniętych pojemniczkach, w przeciwnym razie zrobi się standardowo twarda jak kamień. Ja wykorzystałam stare pojemniki po zużytej ciastolinie ze sklepu. Tyle!

 

 

 

 

Teraz już tylko dobra zabawa! ;D Taka domowa ciastolina świetnie się sprawdzi kiedy zabraknie nam tej sklepowej lub też całkowicie może nam ją zastąpić. Poza tym sam wyrób takiej masy jest świetnym doświadczeniem dla starszego dziecka! Róbcie swoje i chwalcie się czy pomysł u Was także się sprawdził! 🙂

 

 

 

Kiss!

-Aga&Oli&Kubuś :*