CODZIENNIK, GLAMAMMA

Co z tą hybrydą? (plus pedicure)

Dziewczyny, obiecałam Wam kiedyś, że napiszę jak sprawdziła się u mnie hybryda i czy warto zainwestować w taki zestaw… Sprawa wygląda następująco: posiadam lampę z wszystkim niezbędnymi  akcesoriami od lutego. Prawda jest taka, że od tego momentu, moje paznokcie z hybrydą się nie rozstają.

Jestem samoukiem. Metodą prób i błędów uczyłam się techniki z youtube!;) Choć nie doszłam jeszcze do perfekcji to dziś mogę powiedzieć, że to bułka z masłem. Różnie bywało z trwałością mojego manicure hybrydowego, w szczególności na początku. Niekiedy wytrzymywał tylko tydzień. Popełniałam liczne błędy, najczęściej te polegające na nieprawidłowym zabezpieczeniu wolnego brzegu. Dzisiaj robię to z pełną precyzją (a co tam-pochwalę się!;)), ostatni manicure miałam trzy tygodnie, dzięki czemu udało mi się zapuścić takie o to szpony jak na zdjęciu!;)

Czy jestem zadowolona? Bardzo! Zakupu nie żałuję ani trochę. Na początku trzeba trochę zainwestować, ale po czasie wszystko się rekompensuje. Jak każda mama cenię sobie czas! Czas jest wyznacznikiem wszystkiego! Toteż uwielbiam hybrydę za to, że mogę zrobić ją raz na dwa tygodnie, a nie malować paznokcie co drugi dzień zwykłym lakierem, który i tak nigdy nie wyglądał idealnie… Wiadomo, że przy dzieciach nie ma takiej opcji by mógł spokojnie wyschnąć. W przypadku hybrydy maluję, wkładam pod lampę, pół minutki, czary mary i suche!;) Mogę od razu zmieniać pieluchy, sznurować buty czy robić inne rzeczy bez obawy, że na paznokciach zostaną ślady. Super wygoda! Jeszcze jedna ważna kwestia: nie wierzcie w mity, że hybryda osłabia płytkę! Moje paznokcie zrobiły się twarde i mocne. Choć przyznam, że za każdym razem używam hardu z Semilac, który polecałyście, być może to właśnie jego sprawka!;) Ponadto pomimo tego, że na początku trzeba zakupić kilka niezbędnych rzeczy, to w pewnym sensie za tym wszystkim kryje się oszczędność, gdyż nie musimy wydawać pieniędzy na wizyty u kosmetyczki!;)  Same plusy!;)

Zestaw startowy od Provocater sprawdził się doskonale. Lakiery wciąż testuję, kupuję je z różnych firm, póki co nie mam ulubionej… Aktualnie mam zamiar pracować nad wzorkami-pochwalę się efektami!;) A póki co pedicure i dla przypomnienia cała procedura nakładania hybrydy, która ma się identycznie do paznokci u rąk jak i stóp:

  • Zaczynamy od opiłowania paznokci zgodnie z naszymi preferencjami.
  • Odsuwamy bądź wycinamy skórki ( zdecydowanie polecam to pierwsze).
  • Następnie matowimy płytkę paznokcia używając do tego bloku polerskiego (delikatnie!!!)
  • Kolejny krok to przetarcie paznokci odtłuszczaczem, dzięki temu oczyszczamy paznokcie z pyłu.
  • Na  oczyszczoną płytkę nakładamy cienką warstwę bazy i utwardzamy ją w lampie led lub UV (z lampą UV trwa to dwa razy dłużej, dlatego polecam tę pierwszą – czas to pieniądz!;)) . Następnie nakładamy pierwszą cienką warstwę wybranego koloru i utwardzamy ją w lampie, w zależności od krycia lakieru czynność powtarzamy.
  • Po utwardzeniu koloru hybrydy nakładamy lakier nawierzchniowy (często nazywany top-em). Lakier nawierzchniowy utrwali hybrydę i nada jej piękny połysk.
  • Ostatnią warstwę przemywamy odtłuszczaczem. Nakładamy oliwkę – wmasowujemy ją w paznokcie i w skórki. Et voilà! Paznokcie są już gotowe. Powinny utrzymać się około 2-3 tygodni.

20170704_124235

20170704_124204

20170704_124408 20170703_193119