Dzieci, Lifestyle, Od serca

Chodź, pokażę Ci ten świat!

Synu chodź, pokażę Ci ten świat!

 

 

 

Kocham ich. Chcę im pokazać świat z każdej strony, z każdej perspektywy. Świat dobrych ludzi, pięknych miejsc, niesamowitych wrażeń, wydarzeń. Świat, który ma do zaoferowania wielkie rzeczy, możliwości, otwiera drzwi do marzeń – choć nie zawsze tym samym kluczem, świat w którym jest wiele różnic, podobieństw, absurdów, a wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie.

 

 

 

Chcę by doświadczyli wszystkich smaków, dotknęli możliwego do dotknięcia, powąchali, poczuli, przeżyli… Ciarki na własnej skórze, zachwyt, miłość, złość, siłę i moc. By wiarę mieli wielkości oceanu w siebie, w ludzi, dobro i prawdę. Chcę świadomości dla nich, że życie nie zawsze nosi różowe okulary, że wiatr nie zawsze wieje w dobrą stronę, i nie zawsze będzie tak jak się nam podoba… Mimo to, trzeba iść do przodu, czasem podnieść się z upadku, otrzeć czoło, ugasić pragnienie i biec – czasami tam gdzie nieznane… Chcę by wiedzieli, że nie liczy się „ile”, ale z kim! A za niektóre sprawy trzeba ponieść wysoką cenę, której nie uregulują w walucie pieniężnej.

 

 

 

Jeśli chcą mogą sięgnąć gwiazd, ale nie będzie to najprostsza gimnastyka. Kiedy nie chcą zaś czegoś, nikt nie ma prawa ich do tego zmuszać. Chcę im pokazać świat, w którym człowiek bliski drugiemu, ale znajdą i pośród nich wilki… Żeby tak umieli ich odróżniać, omijać szerokim łukiem… Chcę by byli świadomi, że w tym świecie jest jeszcze wiele do zrobienia, wiele do poprawy, a oni sami mogą być tego dziełem.

 

 

 

Muszę wiedzieć, że tu każdy jest inny, choćby z koloru, skóry, wyznania, ale wszystkim należy się szacunek i z wzajemnością… Chcę im pokazać świat, w którym należy wykorzystać moment, każdą okazję, bo następna może już się nie powtórzyć.

 

 

 

 

Chodź, pokażę Ci ten świat!

 

 

 

Nie bez wad, nie bez trudności i dróg krętych! Z wszystkimi białymi, szarymi i barwnymi kolorami. Nie jednolity, nie prosty, skomplikowany na tyle na ile sami sobie go komplikujemy. Pójdziemy razem, za rękę… Daleko, blisko, tuż obok, za wielką granicę… A z czasem pobiegniesz tam gdzie zechcesz w pojedynkę!

 

 

 

I choć sama niekiedy boję się żyć w świecie, w którym dzik, dolar i tęcza jest ponad życie ludzkie, czy godność – to mimo wszystko chodź –  pokażę Ci ten cholerny świat!