Lifestyle

Choć milczę na ten temat, to dzisiaj się wypowiem!

„Wybory! To Twój przywilej! Masz wybór! Idź na wybory! Głosuj! „. Demokracja – wspaniały przywilej! Nie dla wszystkich, nie dla każdego. Bądź wdzięczny za to kiedy się urodziłeś i za swoje prawa… Szanuję to i dziękuję Bogu, że żyję tu gdzie żyję, kiedy żyję… Ale na miłość wielką czy tylko ja mam odruch wymiotny?! „Przedwyborczy odruch wymiotny” za każdym razem!

 

 

 

Plakaty! Wszędzie plakaty! Jadę autobusem – plakaty, idę na spacer – plakaty, siedzę w restauracji, co widzę? – plakaty!!! Wszędzie gdzie nie spojrzysz! Za każdym razem przed wyborami, czy to samorządowymi, czy prezydenckimi, parlamentarnymi i każdymi innymi. Uśmiechnięte buzie na każdym rogu, przyjazne wszystkim – najbardziej samemu sobie… Bilbordy, reklamy w mediach, w tv, ulotki. Takie pytanko: czy Was kiedyś skłoniło do głosowania samo zdjęcie kandydata??? Wiecie może jaki jest koszt jednej kampanii wyborczej??? Jeśli nie – to nie sprawdzajcie – wierzcie mi będziecie zdrowsi! Zastanawialiście się ile to papieru, ile drzew „zmarnowanych”, przestrzeni i pracy ludzi przy produkcji…?

 

 

 

Dużo za dużo!

 

 

 

Nie opowiadam się za żadną partią, z reguły apolityczna jestem i nie lubię za dużo myśleć na ten temat… Nie oglądam telewizji, bo w każdej stacji psioczą na kogo innego, w sposób mało konstruktywny i kulturalny wyrażając się o sobie. Wstyd mi czasem za ludzi, że tak łatwo przychodzi im bluźnienie na tych, co żyją w tym samym kraju (ich kraju – tuż obok), krzycząc przy tym, że są tak bardzo tolerancyjni… Każdy sobie rzepkę skrobie… Zapominając trochę o tym, że ta rzepka jednak jakby nie było wspólna jest, bo to przecież jeden garnek… Nie ma całkiem dobrych – prawych i tych co chcą tylko źle, nie tylko czarne i białe… Ale człowieczeństwa w tym wszystkim brak! Nie o taką POLSKĘ walczyli nasi dziadkowie, nie o taką…

 

 

 

Wracając jednak do meritum sprawy… Pieniądze! Pieniądze, które pochłania kampania… Wejdźcie na stronę siepomaga.pl. Chore dzieci, cierpiące, błagające o pomoc, dorośli, młodzież… Rak i inne straszne ustrojstwa, których koszty leczenia przerastają całkowicie bliskich, rodzinę… Smutne to! Kim są Ci ludzie i dlaczego to robią? Są tacy jak Ty, ja i pan z bilbordu! Chcą żyć, dorastać, cieszyć się zwykłam (niezwykłym) życiem, móc chodzić, samodzielnie oddychać czy patrzeć na swoje dzieci…  Biorąc pod uwagę, że każda z terapii tych osób czy operacji ratujących życie kosztuje (uśredniając) około pół miliona… Wiecie ile z tych osób mogłoby zniknąć z głównej strony siepomaga, i otrzymać pomoc finansową, gdyby  nasi WIELKODUSZNI politycy zrezygnowali chociaż  z połowy, czy 1/3  kosztów kampanii wyborczej???!!! (Wiem to było strasznie długie i nieskładne zdanie – ale mam nadzieję, że odnaleźliście w nim sens?! Wszystko z nadmiaru moich emocji!) Przyjmijmy, że minimalnie 70 osób!!!!

 

 

 

Aż siedemdziesiąt osób mogłoby znowu zacząć snuć plany o przyszłości, siedemdziesiąt matek mogłoby ponownie spać spokojnie, nie bojąc się o życie i zdrowie swoich dzieci, ktoś mógłby zacząć chodzić, a ktoś inny widzieć! Rozumiecie to?! Jakieś dziecko dostałoby z powrotem sprawnego tatę, jakaś kobieta kochającego męża, partnera, przyjaciela… Piękne! Nowe życie – nowy start! To tylko jeden przykład, bo w tym kraju jest mnóstwo chociażby domów dziecka, które ledwo wiążą koniec z końcem, szkół, w których żadna z tych osób z plakatu nie chciałaby spędzić nawet 15 minut, ze względu na ich stan, czy schronisk dla zwierząt, które są w równie opłakanym stanie…

 

 

 

Czy nie byłoby cudownie żeby zamiast ogromnego plakatu, którego targa wiatr, zamiast tysięcy ulotek, które niepotrzebnie lądują w śmietniku – podarować komuś życie?! Taki sam koszt – absurdalne, prawda?! I niech się znajdzie jeden taki odważny „z plakatu” – a ma mój dożywotni głos! I tak się zastanawiam czy tu aby przypadkiem nie zaszła jakaś straszna pomyłka??? Czy aby prestiżu i reklamy nie ceni się wyżej niż życia człowieka, który tworzy naszą wspólną jakby nie było społeczność??? Czy to aby jest właściwa postawa, godna tych, którzy mają nas reprezentować…?

 

 

 

Do przemyślenia! Tyle! Raz na zawsze zakańczam tu temat polityki i szczerze mam nadzieję, że nigdy do niego nie wrócę… Przy okazji jednak chciałabym pozdrowić wszystkie piękne i wypoczęte twarze z plakatów i życzyć im otwartości umysłu podczas całej swojej „kariery”! 😉

 

 

 

Do zobaczenia na wyborach! 😉

 

 

Zdjęcie: pixabay.com