Lifestyle, Rozwój osobisty

Charytatywnie, za jabłko czy w pocie czoła?! Typy pracodawców.

Porozmawiajmy dzisiaj o pracodawcach (ułaaaa!!!) Jeżeli chodzi o mnie, to nic co ludzkie w tym temacie nie jest mi obce, no może poza tym, że nigdy nie pracowałam w budżetówce… Z pozostałości przeżyłam już wszystko, nie jedną korporację, pracę na swoim i dla tzw. przedsiębiorcy indywidualnego. Przerobiłam już wszystko. Dzisiaj przedstawiam Wam moje typy pracodawców! Umówmy się od razu, że oczywiście jak w każdej dżungli – są wyjątki od reguły! ;p Nie szufladkuję więc nikogo, bo mam świadomość, że jest również wiele przyjaznych człowiekowi firm, ale skupmy się na tych pozostałych… To co, zaczynamy? 😉

 

 

KORPORACJA

 

 

 

Koro Matka benefitami karmiąca!

 

Otóż złapałeś Pana Boga za nogi! Praca w korpo, znana firma, rozpoznawalność, prestiż! Karta na siłownię i basen, usługi medyczne w abonamencie, ubezpieczenie na życie od wszystkich ryzyk – nawet od sraczki, programy emerytalne, owoce w piątki, joga w poniedziałki, darmowy coaching, komputer, telefon, biurko, a nawet krzesło! I … Tyle! Najniższa krajowa wpływa na konto, ale zawsze o czasie! 😉 Baaa – choć jakby mogli benefitem by Ci zapłacili!

 

 

 

Korpo Matka – styl życia, stan umysłu!

 

Podobna sytuacja – prestiż, sława i nieograniczone możliwości rozwoju! Szczebli na drabinie całkiem sporo. Plan goni plan! Tabelka goni tabelkę! Skrzynka mailowa to Twój pierwszy dom. Praca w pocie czoła! I nawet sama nie ogarniesz kiedy żyjesz tym! Na śniadanie newsy z korpo do kawy, wyjeżdżasz bladym świtem, wracasz ciemną nocą. Śnisz o nowych projektach. W weekendy integrujesz się z zespołem, jeździsz na konferencje, targi, wystawy, bale! Zbierasz aplaus! Mówią Ci jak masz się ubierać, co jeść i kiedy spać… Hajsy też się zgadzają, całkiem spore zresztą – tylko żyć nie ma kiedy!

 

 

 

PRZEDSIĘBIORCA INDYWIDUALNY

 

 

 

Indywidualny przedsiębiorca – wolontariat!

 

Jest taki rodzaj przedsiębiorców, którzy specjalizują się w zatrudnianiu taniej siły roboczej (nikomu z nas nie ujmując – sama pracowałam w taki sposób kilka lat). Na rozmowie kwalifikacyjnej opowiadają barwne bajki, między innymi o rozwoju i pieniądzach, które tak jak na bajkę przystało, oczywiście są niewidzialne. Na dobry początek rzucą drobny ochłap, bo przecież najpierw musisz się wykazać nim ujrzysz prawdziwy pieniądz! Dymasz więc wcale nie mniej niż u korpo matki, a na koniec miesiąca słyszysz: „jaki hajs? satysfakcja z pracy Ci nie wystarczy?!”! 😉 Serio – to prawda! Najlepszą formą docenienia pracownika jest w ich słowniku PREMIA UZNANIOWA! Ale żebyś nie myślała, że zależy ona od wyniku – absolutly! ;p Albowiem zależna jest dobrego humoru bosa Twojego – czy rzuci Ci 50, 100, 200zł czy też pojedzie za Toje wypruwanie żył na weekend do Gołębiewskiego! Podsumowując – nielegalny wolontariat.

 

 

 

Hmmm… Swoją drogą zastanawiam się czemu akurat o tym przypadku wyszło najwięcej tekstu…?! 😉

 

 

 

Indywidualny przedsiębiorca – karierowicz minionej ery!

 

Jest też taki rodzaj przedsiębiorcy, którego korzenie wyszły z korporacji 20 lat temu, ale o czasie poszedł po rozum do głowy i tworzy własne biznesy! Ma więc „naleciałości” od korpo mamy, które wdraża w misję i wizję swojej firmy – szkoda tylko, że miały one rację bytu w minionym już wieku… 😉 Nie groźny, chce dobrze, zapłaci co nieco, ale szanse na rozwój marne – biorąc pod uwagę nawyki…

 

 

 

Odnajdujesz się gdzieś??? 😉 Czy jest tu odbicie lustrzane Twojej firmy? 😉 Co dodasz? 😉