CODZIENNIK, HOMEsweetHOME, OLIWIER & SPÓŁKA

Centrum dowodzenia Króla:)

Dzisiaj pokażemy Wam z Olisiem jego bazę, jego osobisty penthuse z kuchnią, sypialnią, studio muzycznym, warsztatem samochodowym i innymi cudami jakie się tam dzieją.;)

Otóż pomimo tego, że mamy dosyć spore mieszkanie, Król zajmował naszą sypialnię ponad półtorej roku. Swoją drogą rozgościł się tam niesamowicie, co dało się zauważyć w każdym kącie pomieszczenia. Z czasem bardziej przypominała pokój dziecięcy niż lokum rodziców. Zabawek przybywało, miejsca ubywało, a nam tak się jakoś schodziło, chociaż większość mebli i dodatków zalegały w pokoju obok, zapakowane do pudeł. Niestety, należymy do tego rodzaju ludzi, którzy jak już są w posiadaniu czegoś, to ta dana rzecz musi ,,odleżeć swoje”, zanim zadziała jakiś konkretny impuls. Tak też się stało i w tym wypadku. Pewnego pięknego dnia, kiedy to razem z R. przebywaliśmy na urlopie, przeszliśmy do czynów w temacie pokoju dla syna. Eureka!;)

Generalnie pokój jest duży, ma sporo zakamarków, nie stanowi cztero-kątnej figury w kształcie. Ponadto ma znaczne skosy i słupy ze względu na to, że znajduje się na poddaszu, co również nie ułatwia sensownego zagospodarowania. Najwięcej czasu spędziłam dumając nad wyborem tapety. Zależało mi na tym, aby część ścian pozostawić w bieli, a dwie bądź trzy przyozdobić tapetą. Przejrzałam cały internet wzdłuż i wszerz w poszukiwaniu tej idealnej, bezskutecznie, za każdym razem coś mi nie grało, jakiś szczegół nie pasował. Marzył mi się oczywiście nieco zimny, skandynawski styl, biel i szary, na szczęście R. wybił mi ten pomysł z głowy, uzasadniając, że to przecież ma być pokój dziecięcy. W rezultacie trzy ściany pomalowaliśmy farbą, w biało-szare pasy, a reszta dodatków i mebli to kolorowy misz-masz!;) Większość mebli zamawialiśmy przez internet ( różnica w cenie kolosalna ), dodatki raczej w sklepach stacjonarnych, mamy też piękną półkę – domek, zrobiony własnoręcznie przez trzech panów, zakochanych bez pamięci w Oliśku (tata chrzestny, dziadek, tata). Dywan celowo wybraliśmy w tym kolorze, żeby nieco rozweselał całość.

Pokój spełnia rolę sypialni, kreatywnego kącika i zarazem, a nawet przede wszystkim bawialni. O to ostatnie chodziło nam najbardziej! Ściany, masa zdjęć, dodatki dodają tylko charakteru. Tryliony zabawek i kolorowe wnętrze dają poczucie dziecięcej radości i swawoli. Najważniejsze, ze Oliś czuje się tu doskonale i swobodnie! Uwielbia to pomieszczenie, to jego oaza (ale raczej nie spokoju ;)), osobisty eden! A my włożyliśmy w każdy szczegół całe swoje serce. To właśnie tu dzieją się rzeczy najdziwniejsze, magiczne, to tu gotujemy misiom obiadki, reperujemy zepsute auta, strzelamy gole… Tu czas zatrzymuje się w miejscu, a wszystkie te małe bibeloty pozwalają oderwać się na chwilę od ziemi. Miejsce gdzie w każdym kącie widać obecność dziecka, czuć szczęście i chaos, bez sztywnego stylu, designu, jesteśmy ponad tym wszystkim…

Zamierzony efekt osiągnięty!:)

p.s. i niech Cię przypadkiem nie zmyli ten ład i porządek na zdjęciach! To tylko chwilowy i bardzo rzadki widok!;)

DSC02895

DSC02912DSC02976

DSC02902 DSC02904

DSC02906DSC02949 DSC02956 DSC02969

DSC02892 DSC02899 DSC02901 DSC02907 DSC02909 DSC02942 DSC02959 DSC02962 DSC02967

komody i półka na zabawki – megpol-meble.pl

teepee – Baby DEKOR

łóżko domek – zakupione przez olx

półka domek – diy

kuchnia – Ikea

krzesełka i stolik – Ikea

domki wiszące – Pepco

zegar sowa – Pepco

kosze na zabawki – Ikea

tablica – Empik

gwiazdki na ścianie – allegro.pl

niebieski walizeczki – Biedronka

skrzyneczki (biała i szara) Pepco

lampiony -Jysk

wieszaki Sowy – Pepco

lampka Miś – Home and You

dywan – dywany Łuszczów