Dzieci, Lifestyle

Akcja wyprawka do żłobka czas start!

Nie wiem czy się Wam chwaliłam, ale do września nasz Kubuś pójdzie do żłobka! Razem ze starszym bratem pomaszeruje do tej samej placówki. Zapisaliśmy Kubusia do żłobka przy przedszkolu Oliwierka. Głównie ze względu na to, że jest to oczywiście wygodne odprowadzać dzieci do tego samego miejsca, a po drugie to jesteśmy tak zadowoleni z Oliśkowego przedszkola, że nie wyobrażam sobie innej placówki dla młodszego! 😉 Oczywiście przeżywam jak głupia, że już dzidziusiów domu nie ma i co ja biedna pocznę… ;P Mam więc nadzieję, że do września zdążę przetrawić to info i wrócę do równowagi psychicznej… 😉 A że wrzesień już blisko, to dziś wpis mocno tematyczny: „wyprawka do żłobka”!

 

 

 

Zapewne w wielu placówkach będzie się ona nieco różnić, ale myślę, że ogólny zarys tego co potrzebne, jest mniej więcej podobny. Dlatego przybywam z listą, którą można nieco z tuningować i dostosować do indywidualnych potrzeb i kilkoma fajnymi, sprawdzonymi propozycjami.

 

 

 

Zacznijmy od samej listy. Czyli od tego co najprawdopodobniej każda podstawowa wyprawka powinna zawierać:

 

 

1.Poduszka, kołderka / kocyk. Zazwyczaj w tego typu placówkach jest dosyć ciepło, dlatego warto pamiętać o tym, by te poszczególne elementy nie były zbyt ciężkie, duże ani też zrobione ze sztucznych tkanin. Wczesną jesienią czy ciepłą wiosną według mnie wystarczają nawet same otulacze czy cienkie kocyki.  Poniżej macie kilka fajnych propozycji z odnośnikami do sklepów.

https://www.samiboo.com/

 

https://pieluszki-pulp.pl/

 

 

 

2. Ubranka na zmianę. Dziecko uczy się samodzielności w warunkach żłobkowo – przedszkolnych… 😉 Wiadomo jak kończą się czasami takie próby! 😉 Warto się zabezpieczyć w kilka dodatkowych kompletów. U nas najlepiej sprawdzają się dresy, dziecku jest wygodnie, nic nie krępuje jego ruchów podczas zabawy.

 

 

 

3. Piżamka, w tej kwestii stawiałbym na bawełnę, z tych samych powodów, o których wspominałam przy pościeli. W domu zazwyczaj chłopcy śpią w piżamkach typu „pajacyk”, ponieważ mam pewność, że nic im nie zmarznie w nocy, kiedy się rozkopują. Z doświadczenia jednak wiem, że w przedszkolu Panie jednak wolą by była to piżamka dwuczęściowa. Rozumiem to, zdecydowanie lepiej sprawdza się podczas wizyt w toalecie jak i również mam wrażenie, że dzieciom jest łatwiej z samoobsługą w takiej formie.

 

 

 

4. Ręcznik, raczej nie duży, z wzorem/rysunkiem, który będzie dla dziecka łatwy do „zidentyfikowania” ;).

 

 

 

5. Pieluchy i chusteczki nawilżane. Obowiązkowe dla wszystkich tych maluchów, które wciąż załatwiają swoje potrzeby w pieluszkę. Nadal jeszcze z Kubusiem jesteśmy przedstawicielami tej grupy tak na marginesie… 😉

 

 

 

6. Przybory do mycia ząbków. Nic nadzwyczajnego: szczoteczka, pasta, kubeczek. Swoją drogą mam nadzieję, że mycie zębów jest standardem we wszystkich placówkach…

 

 

 

7. Śliniak! Jak dla mnie rzecz niezbędna! Choć nasz Kubuś naprawdę świetnie sobie radzi z samodzielnym jedzeniem, to jednak niekiedy zdarza mu się to robić całym sobą! ;P Co by ubrania nie były jednorazowe warto pomyśleć o przynajmniej dwóch śliniaczkach na zmianę.

 

 

 

8. Worek na kapcie / plecaczek. Myślę, że większa frajda dla malucha niż sam obowiązek, ale warto się zaopatrzyć chociażby dla powagi sytuacji! 😉

 

 

 

9. Kapcie / ciapki. Obuwie dziecięce to temat rzeka! Niezwykle ważny, choć często pomijany i lekceważony, a przecież prawidłowy chód to podstawa. Dlatego w tej kwestii warto przemyśleć dobrze sprawę. Buciki dla dzieci powinny pełnić funkcje ochronne, a przy tym nie zakłócać naturalnej pracy stóp. W jaki sposób zatem zapewnić dziecku taki komfort? Otóż najlepiej zakupić buty, które oparte są na modelu bosej stopy. Każdy z Was pewnie słyszał zresztą, że dzieci jak najwięcej powinny chodzić na bosaka. Mogłabym się tu wymądrzać, że układ kostny w stopach dzieci ma jeszcze formę chrząstki, przez co jest niezwykle podatny na różnego typu deformacje. Dlatego też buciki powinny być zaprojektowane tak, aby zapewnić im dostateczną ilość przestrzeni i żeby maleńka stópka nie była uciskana w żadnym punkcie. Ponadto nieskrępowany ruch jest dla nich ważnym ćwiczeniem, które wzmacnia je i pozwala im rozwinąć ich naturalny, nazwijmy to potencjał. Zatem dziecięce obuwie powinno być bardzo lekkie i maksymalnie elastyczne, by wszystkie stawy i mięśnie mogły aktywnie i swobodnie pracować. I na koniec: bose stópki biorą czynny udział w nauce utrzymywania równowagi. Z tego też powodu buty muszą pozwalać na maksymalne odczuwanie podłoża oraz nieskrępowaną pracę stóp, przez co nie są wyłączone z procesów motorycznych. Czy da się więc znaleźć takie kapcie, które będą lekkie, mała nóżka nie będzie się pocić, będą dawały pełną swobodę ruchu i naturalnego kształtowania się, a przy tym pozwolą na to, by dziecko mogło obsłużyć się samodzielnie? Tak! Kupujemy takie ciapcie od kilku lat i jesteśmy bardzo zadowoleni! W tym roku Kubuś ma kapcie od Small Baby World. Skrupulatnie szyte na miarę, z pełną precyzją, w pięknych wzorach i kolorach. Przede wszystkim wygodne  „zdrowe” dla małej nóżki. W dodatku z możliwością wykonania spersonalizowanego zamówienia. 😉 Zdjęcia poniżej. Piękne prawda?! 😉

Zdjęcia pochodzą ze strony Small Baby World.

 

 

 

10. Przytulanka / smoczek. To taki nadprogramowy gadżet, ale mam wrażenie, że kiedy dziecko ma ze sobą coś z domu –  czuje się zdecydowanie bezpieczniej i pewniej… Więc jeśli Wasz maluch jest na etapie intensywnego pozbycia się smoczka, dajcie mu jeszcze chwilę, co by nie przeżywał podwójnego stresu w tak przełomowym momencie… 😉

 

 

 

A u Was jak, wyprawka skompletowana? 😉