CODZIENNIK, OLIWIER & SPÓŁKA

Akcja śpiworek poszukiwany!

Choć pogoda trochę ładuje nas w ciula ostatnimi czasy, to nie ma co się oszukiwać, lata w tym roku już niestety nie będzie!;) A kiedy perspektywa zapowiada się już tylko mocno jesiennie i zimowo, warto pomyśleć o tym, co by tu kupić na długie spacery (poza ciepłą kurtką), co by dziecię nie zamarzło…:) Kocyki sprawdzają się średnio w wózku, a z moim Kubusiem wręcz w ogóle, kombinezon to niekiedy za mało, toteż jedynym sensownym rozwiązaniem wydaje się być śpiworek. W zeszłym roku sprawdził się u nas doskonale, mieliśmy taki zakupiony razem z wózkiem. Jednak Mały Człowiek już dawno z niego wyrósł, zatem w tym roku przyszedł czas na nowy.

Specjalistką w dziedzinie niestety nie jestem, tak więc znowu niezawodna okazała się siła internetu!;) Zrobiłam mały research i dzielę się tu efektem z Wami. Być może któraś z Was jest również w potrzebie…;) Obawiałam się, że będę miała problem ze znalezieniem odpowiedniego rozmiaru na syna mego, gdyż większość dostępnych jest  w rozmiarach niemowlęcych. Jak się okazało, producenci są jednak łaskawi!;) Na rynku są setki tego typu produktów. W różnych odcieniach, wzorach, z przeróżnych materiałów. Czym się zatem kierować przy wyborze tego odpowiedniego??? Oczywiście poza aspektem estetycznym, który ma cieszyć matki oko!;)

Przede wszystkim należy wybrać taki śpiworek, który będzie pasował nam do wózka. Wiem, Ameryki nie odkryłam, ale wierzcie mi, że są takie sklepy w sieci gdzie zwrotów nie ma. Swoją drogą nie wiem czy to zgodne z prawem konsumenta? Dlatego też warto dopytać i sprawdzić przed zakupem. Trzy i pięcio punktowe wycięcia pozwalają korzystać z pasów bezpieczeństwa. Równie istotna sprawa to materiał z jakiego śpiworek jest wykonany. Warto uwzględnić te, które są zrobione z delikatnego, naturalnego, „oddychającego” materiału. Powinien on przede wszystkim przepuszczać powietrze, dzięki czemu dziecko nie będzie pocić się i przegrzewać. Mając na uwadze srogą zimę warto pomyśleć o śpiworku wodoodpornym. Co do samej grubości to wciąż się zastanawiam, czy warto być aż tak przezornym i kupować jak najgrubszy? W końcu zawsze zakładamy ciepłą kurtkę lub kombinezon… Może Wy coś doradzicie z własnego doświadczenia?

Poza tym dosyć istotną sprawą jest sposób zapinania. Zapięcie na rzep pozwala idealnie dopasować śpiworek do rozmiarów dziecka, taki właśnie mieliśmy w zeszłym roku. Suwaki i zamki błyskawiczne z kolei są bardzo wygodne i szybkie w użyciu. Część śpiworków posiada zapięcie w dolnej części, jest to sporą zaletą, gdyż dziecko nie brudzi środka bucikami podczas „montażu”.;P Dużym atutem jest też możliwość odpinania górnej części śpiworka, np w sytuacji gdy w sklepie trzeba na chwilę rozebrać dziecko, nie wyjmując go z wózka.

Tyle moich przemyśleń. Teraz przechodzimy do najmilszej części – oglądania!;D Paczajta sobie – jest na co!;) Ja mam już swoje typy! Koniecznie podzielcie się swoim wyborem.