Lifestyle, Od serca

PARADOKS, koks, silikon i botoks!;)

Droga Czytelniczko/drogi Czytelniku przed przeczytaniem tekstu zapoznaj się z treścią ulotki!;)

ULOTKA:

Tekstu nie należy traktować personalnie, czy też fochać się za jego treść. Znaczna część nie dotyczy Nas (nie)zwykłych śmiertelników, a raczej uderza w samą śmietankę wyższych sfer, jednak pewne historie dotyczą mnie i Ciebie…;) Na wpół serio zapraszam do lektury!

 

Paczam, paczam i oczom nie wierzę! Jakie z Nas wszystkich ludziki śmieszne… Widzisz to, czujesz to, dajesz wiarę???

Żyjemy (na niby) w wirtualnym świecie facebooka, snapa, instagramu i tym podobnych. Każdego dnia robimy selfie (sweet focia wyszła już z mody) jak mamy sraczkę, nowy  outfit czy torebunię i umieszczamy je systematycznie na portalach społecznościowych, a żeby ktoś przypadkiem nie zapomniał o naszym istnieniu. Zmieniamy statusy na facebooku jak rękawiczki, rozwiązujemy bądź nie – rodzinne tragedie, oznaczając przy tym nawet swoje uczucia i nastroje. Fotografujemy nasze domy, kible, zapraszamy do naszych sypialni i kuchni, sprzedajemy swoje życie intymne za 100 lajków i 70 komentarzy! Taki wirtualny prestiż! Jadamy tylko zdrową żywność (jakby inaczej) z górnych półek i latamy codziennie na siłkę, uwieczniając to na fejsiku. Jesteśmy przecież tacy FIT, ćwiczymy z Chodakowską i uwielbiamy humus. Żyjemy, latamy na Wyspy Kanaryjskie, mieszkamy na kredyt, za kredyt się ubieramy (nie u byle Zary) i chodzimy na sushi, żeby je później sfotografować rzecz jasna!;) Miarą uwielbienia jest milion przyjaciół na fb, z czego nie kojarzymy nawet 200 osób, 100 znamy z widzenia, 50 lubimy, a z 10-cioma osobami utrzymujemy realny kontakt.

Dziergamy nasze ciała by upamiętnić na zawsze wyjątkowe chwile i osoby (sama mam i lubię to!;)) Wszyscy piszą bloga z pasji naturalnie (mam i ja;))! Cenimy sobie wolność ponad wszystko i wielkie wartości! Prawdziwy mężczyzna z krwi i kości ma piękną żonę i trzy jeszcze piękniejsze kochanki, w dodatku każdą potrafi obskoczyć w jeden wieczór!

Napompowane usta, uwydatnione policzki i silikonowe cycki z brazylijskimi pośladkami w zestawie są najbardziej na topie, bo jakaś Natka czy Monia tak ma…;) A propos nie mam nic do dziewczyn i operacji plastycznych ( w granicach rozsądku) również. Duże cycki są super, wszyscy lubią duże cycki, prawda mężu???;) Wylewający się botoks na twarzy 24-letniej dziewczyny jest trendy ( za to tylko, że po prostu jest!), ząb czasu musi nas koniecznie ominąć ( bez względu na wiek)! Hollywoodzki uśmiech to oczywiście podstawowa sprawa (sama o takim marzę)! Tipsik, żel, hybryda na paznokciach (czy inne cuda, nie wiem, nie znam się…), doklejane rzęsy aż po samą grzywkę! wszystko musi być idealne! Robimy permanentny makijaż, żeby nie straszyć w nocy czy nad ranem. Nosimy futro z norków, albo nie – najlepiej bez futra, bo przecież wszyscy jesteśmy tacy eko i kochamy zwierzęta! Uwielbiamy wyglądać jak milion dolarów, nawet kiedy wyrzucamy śmieci! Zakładamy na siebie 7 kilo złota dla okazania naszej majętności… Facet, który ma auto poniżej 150 koni mechanicznych to leszcz, a laseczka, która nie hasa na ramieniu z Michasiem Korsem, nie ma pojęcia o dzisiejszych trendach, albo… jest matką…;) Chociaż Kors to też słabizna, najlepiej od razu uderzyć w jakiegoś Vuittona, to jest dopiero mega prestiż!

Niezmiennie każdy z Nas chce być taki inny, wyjątkowy, niepowtarzalny, a jak jeden mąż – podążamy za tłumem…!

Taki paradoks!;)))