CODZIENNIK, NIECODZIENNIK

5 grzechów głównych matki wobec siebie!

Faktem niezaprzeczalnym jest, że matki jeśli już grzeszą, to najczęściej robią to wobec siebie! Wbrew temu oczywiście, co same sobie wrzucają, typu: „za mało czasu spędzam z dziećmi”, „mam za mało cierpliwości”, „zły obiad”, „burdel w domu” itp! 😉 Prawda jest taka, że akurat powyższe grzechy są niczym w porównaniu do tego, co najczęściej fundujemy same sobie, swojemu organizmowi, który pełni przecież tak ważną funkcję i jest odpowiedzialny za większą część naszego osobistego świata! 😉

 

 

 

I tak o to 5 grzechów głównych matki:

 

 

 

1.Jemy w pośpiechu, jemy byle co!

No która tak ma, przyznać się?! Byle szybciej, bo przecież czeka ktoś o większych potrzebach! 😉 Resztki niedojedzone po dzieciach to pewnie standard! Szybko, bo przecież tyle jest jeszcze do zrobienia! Jakby na prawdę to 10 minut dłużej miało zbawić świat… 😉

 

 

 

2. Śpimy krótko, mało, źle (czuwamy).

Nie bez powodu ktoś kiedyś powiedział, że matki nie śpią tylko przechodzą w stan czuwania… 😉 Tak dokładnie jest! Tylko drobne piśnięcie, a już jesteśmy w drugim pokoju przy łóżku dziecka, nie ważne, że środek nocy… Przykrywamy, sprawdzamy, monitorujemy… A później same jesteśmy jak ten wrak statku co to już dawno zatoną… ;P

 

 

 

3. O swoim zdrowiu myślimy na końcu.

Nie jest tak, że najpierw kondycja i zdrowie wszystkich innych, a na szarym końcu matka?! Zresztą o czym w ogóle mowa: „przecież matki nie chorują”… 😉 Błąd! A czy przypadkiem nie jest tak, że kiedy my będziemy w pełni zdrowe i sprawne to tylko wtedy będziemy mogły porządnie zadbać o pozostałą część rodziny??? A i owszem! Zgubne to nasze myślenie!

 

 

 

4. Matka zrobi to za Ciebie, i za Ciebie też kochanie!

Tak – w tym jesteśmy perfekcyjne! Ale o tym już pisałam trochę tutaj —>      Dolegliwość, która dotyka wiele matek         . Uwielbiamy wyręczać dzieci, partnerów i co najlepsze poniekąd sprawia to nam przyjemność. Pamiętajmy tylko, że każdy ruch potrzebuje paliwa, i nie ma źródeł, które są niewyczerpalne…

 

 

 

5. I na koniec, reasumując i już tak totalnie uogólniając – matka o sobie zawsze myśli na końcu!

Śmiem nawet twierdzić, że w każdej kategorii, nie tylko indywidualnych potrzeb! Ponieważ oczywistym jest przecież, że potrzeby innych są nad naszymi, oddzielone w dodatku grubą krechą… 😉 Więcej zdrowego egoizmu dziewczyny! Należy nam się! 😉

 

 

 

Dyskusję pozostawiam otwartą… 😉 ;P Znasz więcej grzechów głównych matki wobec siebie??? 😉