CODZIENNIK, NIECODZIENNIK, OLIWIER & SPÓŁKA

05.07.2016 <3 <3 <3

05.07.2016, godzina 0:25 – urodził się mój młodszy syn! Pamiętam światła na sali operacyjnej, piosenkę, która akurat leciała, Jego maleńkie kruche ciałko… 05.07.2016 narodziłam się ja – matka po raz drugi! Całkiem inna, zagubiona, rozhuśtana emocjonalnie, rozdarta między domem a szpitalem… Mówią, że z każdym kolejnym dzieckiem jest łatwiej – guzik wiedzą! A w każdym razie nie jest to regułą… Po narodzinach Olisia miałam zdecydowanie większe ” jaja ” niż przy Kubusiu, być może dlatego, że teraz było ich dwóch…

 

 

 

Początki były mega trudne (chyba najtrudniejsze chwile w moim dorosłym życiu) , pełne łez, dezorganizacji, krzyków. Kubuś okazał się być totalnym przeciwieństwem brata, pokazując nam każdego dnia jak hardcorowe może być macierzyństwo. Krzyki, płacz, spanie w nocy po 1,5 godziny dały się we znaki. Szczerze to niewiele więcej pamiętam z tego okresu… Wiem tylko, że jeszcze chwila i chyba bym oszalała, wrzucając sobie co raz jaką jestem beznadziejną i niezaradną matką! Po trzech miesiącach było już ciut lepiej, a po około pół roku sytuacja się ustabilizowała.

 

 

 

 

Dziś ten mój mały Krzykacz, co to omal matki nie wykończył (żarcik, bo tak na serio to ja sobie nie radziłam ;P)kończy dwa lata! I wiecie co, mam serce podzielone na pół między dzieci, kocham równie mocno i jestem cholernie szczęśliwa z ich powodu!!! Nawet nie potrafię wyrazić tego słowami!

 

 

 

Dziś ten mały wielki Człowiek, który jeszcze jakiś czas temu dezorganizował naszą rzeczywistość i ciężko było zgadnąć czego można się po nim spodziewać – bawi do rozpuku, wzrusza do łez, zaskakuje i potrafi w najbardziej naturalny sposób w świecie okazywać czułość, tupnąć nogą gdy coś mu się nie podoba i wyrazić swoje zdanie… Każdego dnia daje tony powodów do uśmiechu, każdego dnia pokazuje jak ważne w życiu są rzeczy zwykłe, każdego dnia daje jakąś lekcje i pozwala wyciągać wnioski.

 

 

 

Ja wiem, że po zdjęciach może tego nie widać, ale to Człowiek Petarda! Błyskotliwy, niesamowicie inteligentny na swój wiek, wygadany i wyszczekany zarazem! 😉 ;P Takie nasze domowe Sreberko… Wiecie, że ten mały Gagatek rozpoznaje wszystkie marki samochodów?! ;D

 

 

 

Jest jedną wielką emocją! Każda jego mina, uśmiech, grymas, gest pokazuje dokładnie jak się czuje i czego dokładnie oczekuje w danej chwili. Jak bardzo jest szczęśliwy i jak mocno niezadowolony… Ma w sobie tyle radości, że mógłby nią obdarować połowę świata…

 

 

 

Dziś kiedy patrzę na te usteczka, które potrafią wyrazić wszystko w taki sposób, w jaki ta piękna mądra główka sobie wymyśliła, na te zaradne rączki, które potrafią tulić tak mocno, na te nóżki, które samodzielnie zrobiły już tyle kilometrów – mam motyle w brzuchu! Najprawdziwsze! <3

 

 

 

Jestem dumna, jestem szczęśliwa, jestem spełniona. Kocham mocno, dziękuję, że Go mam, podziwiam każdego dnia jego upór i zaradność, i uczę się sekretów pięknego życia na nowo… <3

 

 

 

Wszystkiego najpiękniejszego Synku! Nigdy się nie zmieniaj, bądź tą iskierką szczęścia już zawsze! Nie bój się niczego i nikogo, spełniaj marzenia, lataj wysoko! Wszystko możesz!!! <3

 

 

 

05.07.2016 – dokonał się kolejny CUD w moim życiu! <3 <3 <3

 

 

p.s. Prawda, że wygląda jak Aniołek?! ;P ;D